Niepokonany Chimaev uderzył w byłego mistrza UFC: „Nigdy nie będę wspierał fałszywców”
przez Jakub Hryniewicz
Khamzat Chimaev zabrał głos po porażce Belala Muhammada. Czeczeński „Wilk” w ostrych słowach wyjaśnił, dlaczego nie zamierza okazywać współczucia byłemu mistrzowi UFC.
Belal Muhammad zdobył pas wagi półśredniej UFC w 2024 roku, pokonując na punkty Leona Edwardsa. Kilka dni temu stanął do pierwszej obrony tytułu i niespodziewanie stracił trofeum.
Nowym mistrzem został Jack Della Maddalena, który po trzech rundach jednogłośnie pokonał Amerykanina. Eksperci spodziewali się, że Muhammad zneutralizuje stójkowe atuty rywala parterem, ale Australijczyk pewnie wypunktował go na pełnym dystansie. W sieci szybko zareagował Khamzat Chimaev, który w swoim stylu wytknął przegranemu słabości.
Sprawdź kurs w Superbet
Chimaev punktuje Muhammada: „Nie wspieram fałszywców”
Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że Chimaev i Muhammad mają wiele wspólnego – obaj są praktykującymi muzułmanami i otwarcie wspierają Palestynę. Jednak mimo podobnych poglądów, między zawodnikami nie ma żadnej sympatii.
Już przed UFC 315 Khamzat nie szczędził Muhammadowi złośliwości. Po jego porażce tylko dolał oliwy do ognia. Gdy jeden z fanów opublikował wspólne zdjęcie zawodników z flagą Palestyny i zaapelował do Chimaeva o solidarność, ten nie pozostawił wątpliwości:
– Tak, mówił, że jestem jego „muzułmańskim bratem”, a potem mówił w wywiadzie, że chce mnie zbić. I ja mam być do niego miły? – odpowiedział Chimaev na platformie X (dawniej Twitter). – Lubię ludzi, którzy są prawdziwi, a nie zgrywają kogoś innego.
– Jeśli nazywasz mnie „bratem”, to powinieneś tak mnie traktować. Zawsze będę wspierał Palestynę, ale nigdy nie będę wspierał fałszywców.
Yes, he call me Muslim brother then he go saying he wants to beat me so should I be nice to you?
— Khamzat Chimaev (@KChimaev) May 12, 2025
I like real people not fake if you call my brother you should be my brother.
I always support Palestine but I never support fake people.