Co dalej z Balboą? Szef GROMDY nakreślił scenariusz! [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Jakie plany szykują się dla „Balboy”? Po efektownym zwycięstwie z „Vasylem”, Bartłomiej Domalik może być bardzo blisko walki o pas. Co ciekawe, nie chodzi jednak o tytuł należący do „Don Diego”.
Walka wieczoru gali GROMDA 21 pokazała jedno – Bartłomiej „Balboa” Domalik to absolutna czołówka walk na gołe pięści. Zawodnik, który dotąd przegrywał tylko z Mateuszem Kubiszynem, ponownie błysnął formą i znokautował kolejnego rywala.
Vasyl Hałycz wyszedł do ringu z nowym planem – mocno pochylony, rzucał szerokie sierpy i próbował zaskoczyć faworyta. Domalik jednak szybko odczytał zamiary Ukraińca i skupił się na skutecznych, krótkich hakach. Już w drugiej rundzie zakończył pojedynek, dopisując kolejne efektowne zwycięstwo do swojego rekordu.
Sprawdź kurs w Superbet
Szef GROMDY: „Balboa” zrobił robotę. Jest blisko walki o pas
Sytuacja w czołówce GROMDY wydaje się coraz bardziej klarowna. Liderem pozostaje niekwestionowany Mateusz „Don Diego” Kubiszyn. Tuż za nim – Bartłomiej Domalik. Dalej długo, długo nic.
Prezes organizacji, Mariusz Grabowski, w rozmowie z Fansportu TV nie ukrywał uznania dla występu Domalika. Przyznał też, że liczył na większy opór ze strony Hałycza, choć sam „Balboa” zaprezentował się znakomicie:
– Patrzyłem na Bartka, on zawsze był szybki, miał nokautujący cios, ale w tej walce naprawdę był szybki. Myślę, że wyciągnął wnioski. Te treningi w Dzierżoniowie zrobiły robotę. Myślę, że „Vasyl” był za wolny. Jak patrzyłem na walkę z „Fizolem” to byłem w szoku, myślałem, że będzie tak przygotowany… Być może był, tylko Bartek był przygotowany jeszcze lepiej.
Czy Domalik zawalczy o pas? Taki scenariusz jest bardzo możliwy. Co więcej, prezes GROMDY zasygnalizował już, kto może być jego rywalem:
– Powiedziałem, że będziemy chcieli zagospodarować ten pas międzynarodowy. Myślę, że pierwszy krok do takiego pasa zrobił „Kofi King”, który wygrał z „Wasylem”. Myślę, że to dobra droga.