Pudzianowski podgrzewa kibiców przed kolejną walką! „Poskładam się do kupy i…”
przez Jakub Hryniewicz
Mariusz Pudzianowski znów podgrzewa atmosferę wokół swojej sportowej przyszłości. Legendarny strongman i jeden z filarów polskiego MMA daje sygnały, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Gdzie i z kim zawalczy? Tego nie wie nikt.
Od debiutu w grudniu 2009 roku Mariusz Pudzianowski nieprzerwanie związany był z organizacją KSW. Przez te lata scena MMA w Polsce przeszła prawdziwą rewolucję, a Pudzian miał w niej niemały udział. Równolegle wyrosły federacje freak fightowe, które dzielą środowisko, a ich istnienie – mówiąc delikatnie – nie zachwyca szefów KSW.
Tymczasem to właśnie z takimi organizacjami, jak FAME czy Prime Show MMA, coraz częściej łączone jest nazwisko „Pudziana”. Nie wszystkim się to podoba – ani fanom, ani zawodnikom, ani ekspertom.
Sprawdź kurs w Superbet
Pudzianowski rozchwytywany. Sam zainteresowany komentuje możliwy rewanż
Kłopoty finansowe FAME MMA, zamrożone konta i zamieszanie wokół ostatniej gali – wszystko to miało wpłynąć na to, że Pudzianowski ostatecznie nie pojawił się na wydarzeniu tej federacji. W międzyczasie odezwało się Prime Show MMA, a Don Kasjo zadeklarował chęć walki z „Pudzianem” w boksie na gołe pięści. Z kolei Mariusz Grabowski z GROMDY w rozmowie z Fansportu TV oznajmił, że stać go na zakontraktowanie byłego strongmana.
Krótko mówiąc: ofert nie brakuje. Sam Pudzianowski wciąż trzyma formę i nie rezygnuje z treningów, czym regularnie chwali się w mediach społecznościowych. Pod jednym z najnowszych zdjęć jego sylwetki jeden z internautów zadał pytanie o potencjalny rewanż z Eddiem Hallem:
– Rewanż z Eddiem Hallem na KSW w Londynie – napisał fan.
– Poskładam się do kupy i kto wie. Ja ostatniego słowa nie powiedziałem! Nie raz przegrałem i jeszcze przegram i wygram, taki jest sport i życie! Nie zawsze słoneczko świeci – odpowiedział Pudzianowski.
Tym samym legenda KSW nie zamyka drzwi ani do walki rewanżowej, ani do powrotu na poważnie do rywalizacji. Czy będzie to w okrągłej klatce KSW, oktagonie Prime czy może ringu GROMDY – pozostaje wielką niewiadomą. Jedno jest pewne: Mariusz Pudzianowski wciąż intryguje i trzyma kibiców w napięciu.