Arkadiusz Wrzosek nie owija w bawełnę: „Pierwsza obrona? Mam już rywala”
przez Jakub Hryniewicz
Arkadiusz Wrzosek już dziś wieczorem stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze. Polak zawalczy o pas wagi ciężkiej KSW, a w razie zwycięstwa… wie już, kto będzie jego kolejnym rywalem.
Niecałe trzy lata od debiutu i zaledwie sześć stoczonych walk wystarczyły, by były kickbokser stał się pełnoprawnym pretendentem do tytułu. Choć jego droga nie była usłana różami, ostatnie pojedynki kończył w ekspresowym tempie – wychodził z klatki, niekiedy nawet przed upływem minuty.
Tym razem poprzeczka wędruje znacznie wyżej. Rywalem Wrzoska będzie niepokonany od lat Phil De Fries – absolutny dominator królewskiej kategorii, który bronił pasa już 11 razy z rzędu. Anglik zasiada na tronie wagi ciężkiej od 2018 roku i do tej pory nie znalazł pogromcy na polskiej ziemi.
Sprawdź kurs w SUPERBET – 407 PLN za wygraną Wrzoska lub De Friesa
407 PLN za wygraną Wrzoska lub De Friesa
Wystarczy, że zarejestrujesz konto w Superbet, wpłacisz minimum 60 PLN i za 2 złote obstawisz wygraną Wrzoska lub De Friesa. Jeśli trafnie wskażesz zwycięzcę, na twoje konto trafi bonusowe 407 PLN! Musisz tylko zastosować się do tych kilku kroków:
1️⃣ Załóż konto w Superbet – KLIKAJĄC TUTAJ – koniecznie z tego linku promocyjnego!
2️⃣ Wpłać depozyt minimum 60 zł.
3️⃣ Postaw pierwszy kupon za co najmniej 2 PLN na wygraną Phila De Friesa (typ: 1) lub Arkadiusza Wrzoska (typ: 2). Jeśli wskazany zawodnik zwycięży, otrzymasz bonus 407 złotych!
WAŻNE! Pamiętaj, że musi to być pierwszy kupon po założeniu konta. Aby odebrać 407 PLN musisz otworzyć konto Z TEGO LINKU. Tak powinien wyglądać przykładowy kupon:

Wrzosek nie owija w bawełnę: „Pierwsza obrona? Znowu De Fries”
W piątek obaj zawodnicy stanęli na wadze. Arkadiusz Wrzosek wniósł 109,9 kg – dokładnie 10 kg mniej od brytyjskiego czempiona. Tuż po oficjalnym face-offie, Polak udzielił wywiadu Arturowi Mazurowi, odpowiadając także na pytania od kibiców.
Jedno z nich dotyczyło ewentualnej pierwszej obrony tytułu – jeśli uda się dziś pokonać mistrza. Wrzosek nie miał wątpliwości, kto będzie jego kolejnym rywalem.
– Ja mogę sobie marzyć i nie marzyć, bo ja mam już rywala na pierwszą obronę. Będzie nim Phil De Fries. To nie podlega dyskusji! – rzucił z uśmiechem zawodnik z Warszawy.