Wtorek, 6 Października, 2026

Ten konflikt nie zakończy się w klatce! Denis Załęcki wściekły na Labrygę [WIDEO]

Opublikowane 24 czerwca 2025, 11:23
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Wciąż istnieje szansa, że Denis Załęcki znajdzie się w turniejowej ósemce FAME 26. Torunianin zdradził, z kim chciałby się zmierzyć… i jasno zaznaczył, z kim do pojedynku nie dojdzie.

Nie da się ukryć, że napięcie między Denisem Załęckim a Denisem Labrygą trwa od dawna. To właśnie „Bad Boy” był inspiracją dla głogowianina, by wejść w świat freak fightów. Gdy Załęcki był u szczytu popularności, Labryga wkroczył na scenę jako jego otwarty przeciwnik, a konflikt obu zawodników szybko zyskał medialny rozgłos.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Choć przez lata wielokrotnie występowali w tych samych programach, do starcia nigdy nie doszło. I jak zapowiada torunianin – nie dojdzie. Przynajmniej nie na zasadach sportowych.

Denis Załęcki o Labrydze i wymarzonym rywalu na FAME 26

Z każdą godziną zmniejszają się szanse Denisa Załęckiego na udział w Golden Tournament. Na ten moment torunianin potrzebuje około 7 tysięcy głosów, by wyprzedzić Kamila Mindę i dostać się do ósemki. Głosowanie trwa do środy, 25 czerwca, do godziny 20:30.

Zapytany przez Kacpra Mi o potencjalnego rywala na FAME 26, Załęcki nie ukrywał, że nie ma żadnych preferencji:

– Obojętnie z kim [zawalczę], k…wa, wyj…ane. Kto się trafi, ten się trafi. Nie robi mi to – stwierdził bez ogródek.

Jednocześnie wykluczył możliwość konfrontacji z Denisem Labrygą. Powodem są słowa, które głogowianin wypowiedział w programie Eliminator, nawiązując do życia prywatnego „Bad Boya”.

– Teraz, to niech się ciągnie. Za to, co powiedział, to teraz niech się ciągnie. Będziemy wymierzali sobie sprawiedliwość na ulicy. Aż tak – zapowiedział stanowczo torunianin.

Dziennikarz zasugerował, że do takiego starcia raczej nie dojdzie. Załęcki odpowiedział:

– No jak, „nie dojdzie”? Z mojej strony już było… Ostatnio też miał szansę, czekałem na niego pół godziny przed halą, to nie wyszedł.

Na koniec odniósł się do finansowych motywacji Labrygi:

– Wiadomo, że chce hajs zarobić. Ja mam już wy…bane na hajs. To on potrzebuje hajsu, a nie ja. Także niech się ciągnie… pała – zakończył „Bad Boy”, nie kryjąc emocji.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube