Denis Labryga unika rewanżu? Kamil Minda o jego potencjalnym transferze do UFC [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Kamil Minda nie wyklucza, że Denis Labryga trafi kiedyś do UFC. Ma jednak jeden warunek – jeśli wcześniej dojdzie do ich walki, „King Kong” zamierza raz na zawsze wybić mu ten pomysł z głowy.
Reprezentant WCA od dłuższego czasu nie ukrywa, że jego celem jest największa organizacja MMA na świecie. Choć na razie nie miał zbyt wielu okazji, by pokazać się w pełni, zapewnia, że środowisko mu sprzyja, a ludzie znający się na rzeczy wierzą w jego potencjał.
Jedną z osób wspierających ten kierunek jest Artur Gwóźdź. Szef grupy Artnox w rozmowie z Fansportu TV przyznał, że dywizja ciężka w UFC potrzebuje świeżej krwi, co może otwierać drzwi przed głogowianinem. Jak dotąd Labryga stoczył jednak tylko dwa pojedynki w formule MMA – jeden na zasadach freak fight i jeden zawodowy z debiutującym Karolem Frąckowiakiem.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Kamil Minda: Jeśli zawalczymy, zapomni o UFC
Ostatni występ Denisa Labrygi w FAME zakończył się wygraną na punkty z Jayem Silvą – weteranem znanym z walk w KSW i UFC. Zwycięstwo to bez wątpienia stanowi mocny punkt w rekordzie Labrygi, a w planach na najbliższe miesiące jest już kolejna walka… prawdopodobnie z Kamilem Mindą.
Obaj panowie mają ze sobą historię – dwa lata temu Labryga pokonał „King Konga” w starciu na zasadach K-1. Teraz rewanż mógłby odbyć się w klatce i na zasadach MMA. A Minda nie zamierza oddać pola.
– Oczywiście, że mu to wybiję z głowy – zapowiedział w rozmowie z Fansportu TV. – Denis Labryga ma jakiś tam potencjał, nie będę ściemniał. Ma papiery, ma warunki na UFC, ale przed nim jeszcze daleka droga.
Mimo pewności siebie, Kamil Minda nie jest przekonany, czy do rewanżu faktycznie dojdzie.
– Wszyscy mnie o to pytają. Nie wiem, czy on jest gotowy na walkę w MMA. Ja na pewno jestem. Nie wiem też, czy jego słowa są szczere – czy nie udaje przy publiczności, a w rzeczywistości wcale tej walki nie chce. Ale skoro padło to na wizji i włodarze też o tym wiedzą… może coś z tego będzie.