Kamil Minda liczy na rewanże! Wymienił idealną drabinkę turniejową na FAME 26 [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Kamil Minda, który ma spore szanse na udział w Golden Tournament podczas FAME 26, ujawnił swoją wymarzoną drabinkę turniejową. „King Kong” nie owijał w bawełnę i wskazał trzy konkretne nazwiska.
Popularny „King Kong” został jednym z ogłoszonych kandydatów do udziału w turnieju, który odbędzie się 12 lipca na gali FAME 26. Choć początkowo wydawało się, że będzie musiał ustąpić miejsca Denisowi Załęckiemu, dziś wygląda na to, że to właśnie on znajdzie się w wielkiej ósemce.
Torunianin nie ma ostatnio najlepszej prasy, a jego najnowsze występy w mediach społecznościowych nie zyskały sympatii kibiców. Efekty? Minda wyprzedza „Bad Boya” w głosowaniu o blisko 12 tysięcy głosów i z dnia na dzień jego udział w turnieju staje się coraz bardziej realny.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Kamil Minda zdradza swoją wymarzoną drabinkę turniejową
Zawodnik Akademii Sportów Walki Wilanów pojawił się w programie „Eliminator”, po którym udzielił kilku wypowiedzi dla mediów. W rozmowie z Kacprem Mi z kanału Fansportu TV został zapytany o swoją idealną ścieżkę do finału Golden Tournament.
– Idealna? Denis Labryga, Daniel Omielańczuk, Norman Parke w finale – bez namysłu rzucił Minda. – W finale sobie odpocznę po prostu – dodał z uśmiechem.
Z dwójką pierwszych popularny „King Kong” mierzył się w przeszłości. Oba te starcia przegrał – z Labrygą po interwencji lekarza po drugiej rundzie, a z Omielańczukiem przez kontuzję dłoni.
Norman Parke, choć mniejszy od pozostałych, znany jest z twardej szczęki i niezłej kondycji. „King Kong” przyznał, że starcie z Irlandczykiem mogłoby wymagać nieco więcej biegania, ale zapewnił, że jest gotów:
– Trzeba mieć dobre cardio, bo trzeba za nim biegać… Ale jesteśmy na to przygotowani. Dużo biegam ostatnio: jogging, jogging, jogging…
Zobacz inne wywiady po Eliminatorze FAME 26.