Piątek, 4 Września, 2026

Alexandre Pantoja poddał Kara-France’a! Dominacja i kolejna udana obrona mistrza UFC [WIDEO]

Opublikowane 29 czerwca 2025, 06:29
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Przed walką wieczoru gali UFC 317 kibice otrzymali emocjonujący przedsmak – starcie o pas wagi muszej pomiędzy Alexandre Pantoją a Kaiem Kara-France’em. Brazylijczyk przystępował do swojej czwartej obrony tytułu.

Alexandre Pantoja, obecny mistrz kategorii muszej, od lat budował swoją pozycję w UFC. Choć początki miał nierówne, to w ostatnich latach pokazał klasę mistrza, zwieńczoną zdobyciem tytułu w starciu z Brandonem Moreno w 2023 roku. Od tamtej pory skutecznie bronił pasa, a przed UFC 317 zapowiadał, że jego panowanie dopiero się rozkręca.

Tym razem na jego drodze stanął Kai Kara-France – nieprzewidywalny, dynamiczny i dysponujący piekielnym ciosem zawodnik z Nowej Zelandii. Choć wielu ekspertów nie dawało mu dużych szans, „Don’t Blink” liczył na sprawienie sensacji. Czy Pantoja po raz kolejny potwierdził swoją dominację w dywizji?

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Pantoja vs. Kara-France – Relacja

RUNDA 1: Pantoja błyskawicznie zaatakował Kara-France’a. Uderzenia Brazylijczyka zepchnęły Nowozelandczyka do siatki, skąd mistrz UFC sprowadził go na matę. Pantoja zajął plecy, zapiął trójkąt nogami i metodycznie pracował nad pretendentem. Mistrz przeszedł do duszenia trójkątem rękoma, ale nie zdołał poddać Kaia. Kara-France do końca rundy nie zdołał wrócić na nogi.

RUNDA 2: Kara-France rozpoczął kolejną odsłonę od ciosów prostych. Za moment czekała go ucieczka przed atakiem mistrza i niezłym kopnięciem „Kanibala” na korpus. Pantoja nie dawał szans pretendentowi w stójce, gdzie wysyłał proste, ale bardzo skuteczne kombinacje. Brazylijczyk szarżował jak wściekły byk i samym pressingiem zepchnął Kara-France’a na matę. „Don’t Blink” znów znalazł się w stójce, gdzie próbował zagrozić mistrzowi UFC.

RUNDA 3: Alexndre Pantoja nie zwalniał z ofensywą i gonił Kaia Kara-France’a, szukając skrócenia dystans i swojego umiłowanego klinczu. Brazylijczyk sprowadził Nowozelandczyka i ponownie zapiął trójkąt nogami, skąd zdołał poddać rywala duszeniem zza pleców!

Wynik: Alexandre Pantoja wygrał przez duszenie w 3. rundzie.

Wideo pojawi się wkrótce…

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube