Dana White skomentował incydent po UFC 317. Dojdzie do walki Pimbletta z Topurią?
przez Jakub Hryniewicz
Dana White nie krył niezadowolenia po kontrowersyjnych scenach, które rozegrały się tuż po walce wieczoru gali UFC 317. Wszystko za sprawą spięcia pomiędzy Ilią Topurią a Paddy’m Pimblettem.
Ilia Topuria po raz kolejny udowodnił, że należy do absolutnej światowej czołówki. Gruzin z hiszpańskim obywatelstwem powrócił do wagi lekkiej i sięgnął po mistrzowski pas UFC, nokautując Charlesa Oliveirę w spektakularnym stylu. To jego trzecie z rzędu efektowne zwycięstwo – wcześniej odprawił Alexandra Volkanovskiego oraz Maxa Hollowaya.
Zaraz po ogłoszeniu zwycięstwa Topuria wskazał nazwisko kolejnego rywala. Choć na trybunach obecni byli wysoko notowani Justin Gaethje i Arman Tsarukyan, „El Matador” niespodziewanie wywołał do oktagonu Paddy’ego Pimbletta – zawodnika, który nie figuruje nawet w TOP 5 kategorii.
Sprawdź kurs w Superbet
Dana White komentuje incydent po walce Topuria vs. Oliveira
W oktagonie doszło do ostrej konfrontacji słownej – a momentami także fizycznej – między Topurią a Pimblettem. Anglik najpierw pochwalił występ nowego mistrza, po czym zapowiedział, że jego samego „nigdy nie da się znokautować”. Topuria odpowiedział serią wulgaryzmów i odepchnął rywala, co wywołało zamieszanie wśród obecnych.
IT'S GETTING HEATED 😱 #UFC317
— UFC Europe (@UFCEurope) June 29, 2025
Is Ilia Topuria vs Paddy Pimblett next?! pic.twitter.com/sWIEMbquQi
Całą sytuację skomentował Dana White podczas konferencji prasowej po gali. Szef UFC był wyraźnie zirytowany zachowaniem obu zawodników:
– Nie wiem, kto do jasnej cholery wpuścił go [Pimbletta] tam?! To nigdy nie powinno mieć miejsca. Ja już wtedy byłem u siebie, inaczej do tego by nie doszło – grzmiał White.
Zapytany o ewentualną walkę Topuria vs. Pimblett, White nie był w stanie jednoznacznie odpowiedzieć:
– Nie wiem, naprawdę nie wiem. Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Poza walką Vana… zobaczymy – uciął temat prezydent UFC.
Pojedynek Topurii z Pimblettem z pewnością wzbudziłby ogromne zainteresowanie medialne, ale patrząc na rankingi – trudno go obecnie uzasadnić sportowo. Czy UFC postawi na głośne nazwisko, czy jednak na czysto sportowe zestawienie? Odpowiedź poznamy wkrótce.