Jiri Prochazka wraca do gry. Uderzył w mistrza UFC: „Mam nadzieję, że ukończyłeś podstawówkę”
przez Jakub Hryniewicz
Magomed Ankalaev po raz kolejny próbował zwrócić na siebie uwagę w mediach społecznościowych. Tym razem jednak szybko został sprowadzony na ziemię — przez Jiriego Prochazkę, który jasno dał mu do zrozumienia: czekam i jestem gotów.
Dagestański mistrz wagi półciężkiej po długiej drodze do tytułu w końcu sięgnął po pas UFC. W pierwszej próbie zremisował z Janem Błachowiczem, ale w drugiej — bezdyskusyjnie pokonał Alexa Pereirę, dominując go na pełnym dystansie.
Mimo wygranej nad „Poatanem”, medialna popularność nie przeszła na jego konto. „Big Ank” stara się więc zyskać rozgłos poprzez aktywność w social mediach. Wiele mówi się, że za jego wpisami stoi Ali Abdelaziz, ale niezależnie od autora — ostatnia zaczepka w stronę dywizji półciężkiej i samego Pereiry nie przeszła bez odpowiedzi.
Sprawdź kurs w Superbet
Jiri Prochazka odpowiada mistrzowi UFC: „Nie chcesz nauczyciela? To zawalczę z Ulbergiem”
W najnowszym wpisie Ankalaev przekonywał, że Brazylijczyk znów szuka rewanżu w okresie Ramadanu — czyli wtedy, gdy on sam go już raz pokonał.
– Breaking news, Alex znów chce ze mną walczyć podczas Ramadanu – napisał na platformie X (dawniej Twiitter) „Big Ank”, dodając kąśliwie: – Potrzebuję więcej czasu, a inny klaun musi odrobić swoją pracę domową. Następnie zasugerował, że chętniej zmierzyłby się z Carlosem Ulbergiem, którego uznał za większe wyzwanie niż oni wszyscy.
Choć nie padło nazwisko, wiadomo było, że „klaunem” określił Jiriego Prochazkę. Czech, który wcześniej ogłosił przerwę od sportu w związku z kończeniem studiów, nie pozostał dłużny:
– Hej, klaunie, skończyłem już z uniwersytetem — tak, jak ty ukończyłeś podstawówkę (mam nadzieję) – napisał sarkastycznie Prochazka. – Jeśli nie chcesz, żebym został twoim nauczycielem, to mogę w kolejnej walce zmierzyć się z Carlosem.