Paddy Pimblett o walce Poirier vs Holloway. Wytypował main event UFC 318
przez Jakub Hryniewicz
Paddy Pimblett zabrał głos w sprawie nadchodzącego pojedynku wieczoru gali UFC 318. Według Brytyjczyka emocji nie zabraknie — zwłaszcza że dla Dustina Poiriera może to być pożegnanie z oktagonem.
Podczas UFC 318 w Nowym Orleanie dojdzie do starcia, które może przejść do historii. Dustin Poirier – jeden z najbardziej cenionych i lubianych zawodników UFC – najprawdopodobniej zakończy swoją bogatą karierę. Choć nigdy nie zdobył pełnoprawnego mistrzostwa wagi lekkiej, może pochwalić się tytułem tymczasowym i wieloma pamiętnymi walkami.
Na zakończenie przygody z oktagonem czeka go nie lada wyzwanie. Poirier zmierzy się z Maxem Hollowayem, który na szali postawi pas BMF (Baddest MotherF*cker). Choć Amerykanin dwukrotnie pokonywał „Blesseda”, tym razem to Holloway – były mistrz kategorii piórkowej – będzie lekkim faworytem bukmacherów.
Sprawdź kurs w Superbet
Paddy Pimblett o walce Poirier vs Holloway
Do walki wieczoru odniósł się Paddy Pimblett w rozmowie na łamach podcastu Verse Us. Brytyjczyk zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje trzeciej porażki Hollowaya z tym samym przeciwnikiem — podobnie jak miało to miejsce w przypadku jego rywalizacji z Alexandrem Volkanovskim.
– To byłoby bardzo trudne do przełknięcia dla Hollowaya, jeśli miałby w rekordzie aż dwóch zawodników, którzy pokonali go po trzy razy – stwierdził Pimblett.
„The Baddy” zauważył jednak, że motywacja Hawajczyka będzie ogromna, zwłaszcza w kontekście słów, jakie padły przed galą.
– Widziałem niedawno, że Max mówił coś w stylu: „On odebrał mi wiele. Był pierwszym, który mnie pokonał. Przerwał moją serię zwycięstw, więc teraz ja odbiorę mu radość z ostatniej walki w karierze…”
Pimblett nie ukrywa, że właśnie ta determinacja może okazać się kluczowa.
– Wydaje mi się, że Holloway wyjdzie bardzo zmotywowany. I szczerze mówiąc, widzę scenariusz, w którym to jego ręka powędruje w górę po walce – podsumował zawodnik z Liverpoolu.