Wtorek, 8 Września, 2026

Hejt wynikiem zazdrości? Arman Tsarukyan odpowiada nienawistnikom

Fot. Instagram
Opublikowane 4 lipca 2025, 10:30
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Arman Tsarukyan po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki. Ormianin, który wzbudza skrajne emocje wśród kibiców, postanowił odpowiedzieć hejterom w rozmowie z Arielem Helwanim.

Historie zawodników, którzy przeszli drogę „od zera do bohatera”, od lat elektryzują fanów sportu. Cristiano Ronaldo, Conor McGregor czy Alex Pereira – to tylko niektóre przykłady atletów, którzy wywodzili się z biedy, a ciężką pracą zdobyli sławę i fortunę.

Jednak świat sportów walki zna też inne przypadki – zawodników, dla których oktagon nie był ucieczką od trudnego życia, lecz jedną z wielu dostępnych ścieżek. W tej drugiej grupie często wymienia się nowego mistrza wagi lekkiej UFC Ilię Topurię oraz właśnie Armana Tsarukyana.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Tsarukyan odpowiada hejterom

Popularny „Ahalkalakets” nie ukrywa, że prowadzi dostatnie życie, co od dawna stanowi pożywkę dla jego krytyków. W rozmowie z Arielem Helwanim zawodnik zdradził, że jego ojciec odniósł sukces w branży budowlanej w Rosji:

Działa w branży budowlanej, w Rosji. Pracowałem u niego trzy miesiące. Skończyło się na tym, że powiedziałem: „Nie ma opcji, żebym tu dłużej wytrzymał. Chcę działać w sporcie”. To bardzo ciężka praca – wspomina Tsarukyan. – Dorastałem i rozwijałem się w sporcie, zawsze jadłem odpowiednio, kładłem się o odpowiedniej porze. Ale w tym biznesie, gdzie wytrzymałem trzy miesiące, nie miałem stałego rytmu… Lepiej rozwijać karierę sportowca, niż wielką firmę – dodał.

Hejt nasilił się po publikacji nagrania, na którym Arman raczy się kawiorem. Dla wielu kibiców było to zbyt ostentacyjne, ale Ormianin nie ma zamiaru się tłumaczyć:

Ludzie mi zazdroszczą, że mam pieniądze – stwierdził krótko. – Nie mam za wiele pieniędzy, ale mogę żyć robiąc to, na co najdzie mnie ochota. Mogę kupić co chcę, ale nie prywatny odrzutowiec. Jachtu też nie kupię – doprecyzował w rozmowie z Helwanim.

Tsarukyan, obecnie numer jeden rankingu wagi lekkiej UFC, nadal czeka na walkę o pas. Po tym, jak kontuzja wykluczyła go ze starcia z Makhachevem, jego pozycja negocjacyjna w UFC wyraźnie osłabła. Ormianin wciąż liczy jednak, że organizacja da mu szansę na tytuł.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube