Parke spodziewał się Denisa w turnieju FAME 26: „Cały czas ma szansę, ale…” [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Norman Parke nie kryje zaskoczenia brakiem Denisa Załęckiego w turnieju głównym gali FAME MMA 26. Irlandczyk, który sam znalazł się w drabince, wskazuje, że torunianin wciąż ma cień szansy na dołączenie do walki o milion w czystym złocie.
Były zawodnik UFC i KSW powraca do klatki FAME i to od razu w walce turniejowej. Widzowie zadecydowali, że „Stormin” powinien wziąć udział w Golden Tournament, co oznacza, że zmierzy się w ćwierćfinale z Alberto. Na Denisa Załęckiego nie starczyło jednak miejsca w głównym zestawieniu — torunianin zmierzy się z Michałem Pasternakiem w pojedynku rezerwowym.
FAME 26 PPV – Oglądaj na żywo
Transmisja FAME 26 PPV dostępna jest do wykupienia na stronie organizacji. Cena PPV zaczyna się od 49,99 zł, a wariant PREMIUM kosztuje 59,99 zł co jest niemałą kwotą. Galę możesz jednak obejrzeć za jedyne 20 zł! Jak odebrać kod PPV? Wystarczy, że zastosujesz się do tych prostych kroków:
1️⃣ Wypełnij formularz, a po chwili otrzymasz unikalny link rejestracyjny.
2️⃣ Zarejestruj z linka nowe konto w FORTUNIE i wpłać 20 zł depozytu.
3️⃣ Zweryfikuj konto i zagraj kupon za 20 zł z dowolną walką na FAME MMA 26.
4️⃣ Po weryfikacji, otrzymasz e-mail z kodem, który możesz aktywować na stronie FAME MMA.
PAMIĘTAJ, że musi być to pierwszy obstawiony kupon na koncie. Po dokonaniu rejestracji, musi on zawierać zakład na walkę z karty FAME 26 za co najmniej 20 PLN. Tak wygląda przykładowy kupon:

Parke: „Myślałem, że Denis będzie w turnieju”
Norman Parke pojawił się w programie Face 2 Face, gdzie stanął naprzeciw swojego rywala, Alberto. Przy okazji udzielił wywiadu Fansportu TV, w którym odniósł się do braku Denisa Załęckiego w turnieju:
– Tak, myślałem, że zawalczy. Cały czas ma szansę, ale musi pokonać Pasternaka. Wtedy, jeśli ktoś dozna kontuzji – boom, Denis wskakuje. Ktoś dozna kontuzji przed finałem i boom – Denis wchodzi do finału. Tak więc wciąż jest szansa, że zawalczy… ale myślę, że Pasternak go pokona.
Irlandczyk skomentował też wynik głosowania, w którym po kontuzji Daniela Omielańczuka kibice wybrali Patryka „Glebę” Tołkaczewskiego jako jego następcę:
– Wszyscy chcą zobaczyć jak walczy i jak dostaje lanie. Osobiście, też bym chciał. Tak, jak chciałbym z nim zawalczyć. Oni chcieli, żebym zawalczył z Denisem i dla mnie to nie problem – nawet na następnej gali. Zdziwiłem się, że nie znalazło się miejsce dla niego. Myślałem, że wstawią go do turnieju i zrobią walkę Pasternaka z „Glebą”. Ale, jak mówiłem, zawsze jest jakiś zwrot akcji w turnieju. Wszystko się może zdarzyć.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
