Don Diego i King Kong spojrzeli sobie w oczy! Zobacz face to face mistrza GROMDY z Mindą [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Oficjalna ceremonia ważenia przed FAME 26 za nami! Zawodnicy stanęli oko w oko w ostatnich face-offach przed galą, a szczególną uwagę przyciągnęli uczestnicy Golden Tournament – turnieju o milion w czystym złocie.
Niepokonany w walkach na gołe pięści Mateusz „Don Diego” Kubiszyn już niebawem przystąpi do obrony pasa GROMDY. Zanim jednak do tego dojdzie, czeka go kolejne wielkie wyzwanie – walka o milion złotych w sztabkach podczas freakowego turnieju FAME.
W ćwierćfinale Golden Tournament były mistrz świata w full contact zmierzy się z Kamilem Mindą. Dla Kubiszyna będzie to już kolejna konfrontacja z zawodnikiem z obozu Mirosława Oknińskiego – wcześniej pokonał Michała Pasternaka.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
FAME 26: Don Diego vs. Minda – oglądaj na żywo w PPV
Transmisja FAME 26 PPV dostępna jest do wykupienia na stronie organizacji. Cena PPV zaczyna się od 49,99 zł, co jest niemałą kwotą. Galę możesz jednak obejrzeć za mniej, niż połowę tej ceny! Jak odebrać kod PPV? Wystarczy, że zastosujesz się do tych prostych kroków:
1️⃣ Wypełnij formularz, a po chwili otrzymasz unikalny link rejestracyjny.
2️⃣ Zarejestruj z linka nowe konto w FORTUNIE i wpłać 20 zł depozytu.
3️⃣ Zweryfikuj konto i zagraj kupon za 20 zł z dowolną walką na FAME MMA 26.
4️⃣ Po weryfikacji, otrzymasz e-mail z kodem, który możesz aktywować na stronie FAME MMA.
PAMIĘTAJ, że musi być to pierwszy obstawiony kupon na koncie. Po dokonaniu rejestracji, musi on zawierać zakład na walkę z karty FAME 26 za co najmniej 20 PLN. Tak wygląda przykładowy kupon:

Don Diego i King Kong spojrzeli sobie w oczy
Kubiszyn uchodzi za jednego z głównych faworytów całego turnieju. Minda, specjalizujący się w formule MMA, będzie musiał zmierzyć się z nim na zasadach stójkowych – co z pewnością nie działa na jego korzyść. Mimo to „King Kong” nie zamierza odgrywać roli tła.
W trakcie medialnych programów promujących FAME 26 Minda nie unikał konfrontacji słownej – ścierał się z Denisem Załęckim i Bartoszem Szachtą. Tym razem jednak wszystko sprowadziło się do ciszy przed burzą – wzrok, napięcie i symboliczny ostatni moment przed walką. W sobotę przekonamy się, kto z tej dwójki przejdzie dalej w turniejowej drabince.