GROMDA grzmi po walce Don Diego: „Jaja po całości”
przez Jakub Hryniewicz
GROMDA nie przebierała w słowach po kontrowersyjnym zakończeniu finału Golden Tournament. Walka Don Diego z Denisem Labrygą zakończyła się w dramatycznych okolicznościach.
Turniej o milion złotych w sztabkach czystego złota dostarczył widzom FAME 26 wielu emocji. W obsadzie znaleźli się zawodnicy, których nazwiska od razu zwiastowały sportowe fajerwerki – Tomasz Sarara, Denis Labryga czy Mateusz „Don Diego” Kubiszyn.
I rzeczywiście, kibice nie mogli narzekać na brak zwrotów akcji. Alberto sensacyjnie odprawił Normana Parke’a, Sarara odpadł po kontrowersyjnej decyzji sędziów, a mimo wszystko wrócił jeszcze do gry, zastępując kontuzjowanego „Glebę” w półfinale. Jak się później okazało – przegrał tam z Denisem Labrygą, czyli jednym z finalistów turnieju.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
GROMDA grzmi po finale: „Jaja po całości!”
W ostatnim boju gali zmierzyli się dwaj najmocniejsi: Denis Labryga i Mateusz Kubiszyn. „Don Diego” dotarł do finału po pewnych, jednogłośnych zwycięstwach. Labryga miał za sobą bardziej dyskusyjne rozstrzygnięcia – pokonał Tomasza Sararę przez werdykt, a Alberto Simao przez kontuzję.
Finał odbywał się w formule No Limit i przez pierwsze minuty był naprawdę wyrównany. Denis zdawał się delikatnie przeważać, ale wszyscy wiedzieli, że Don Diego potrafi wyciągać zwycięstwa w najmniej spodziewanym momencie.
Niestety, walka zakończyła się w najgorszy możliwy sposób – potężne kopnięcie Labrygi trafiło prosto w krocze Kubiszyna. Mistrz GROMDY padł na deski i nie był w stanie kontynuować pojedynku. Opuszczał klatkę na noszach, a zwycięstwo – i złoto – przypadło Denisowi Labrydze.
Decyzja sędziów wywołała burzę wśród fanów, a mocny komentarz opublikowała również organizacja GROMDA, z którą Kubiszyn jest związany na co dzień:
– Co to k…wa było? Po kopie w jaja wygrywa gość, który się prześliznął przez turniej. Jaja po całości. DON DIEGO wracaj do zdrowia. Jesteśmy z tobą. Auuu! – czytamy na oficjalnym profilu federacji.
Czy kontrowersje po finale znajdą swoje konsekwencje? A może historia Don Diego i Labrygi dopiero się zaczyna?