Sobota, 15 Sierpnia, 2026

Tomasz Sarara punktuje po finale turnieju FAME 26: „To absurd”

Opublikowane 22 lipca 2025, 11:34
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Tomasz Sarara po kilku dniach milczenia zdecydował się zabrać głos w sprawie finału FAME 26. Były kickbokser bez ogródek skomentował kontrowersje, które na długo zostaną w pamięci kibiców.

Gala FAME 26 miała być świętem freak fightów — z mocną kartą walk, turniejem o milion w sztabkach złota i wielkimi nazwiskami. Nawet niespodziewana zmiana w walce wieczoru nie ostudziła emocji. Uwagę wszystkich przyciągnął jednak ośmioosobowy turniej, który zakończył się w cieniu chaosu i niedomówień.

Zwycięzcą Golden Tournament został Denis Labryga, lecz jego triumf — zdaniem wielu — był okupiony kontrowersjami. Najpierw dyskusyjny werdykt w walce z Sararą, potem kontuzja Alberto, a finał zakończony… faulem.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Tomasz Sarara punktuje: „Faul i zwycięstwo? To absurd”

Starcie Labrygi z Mateuszem Kubiszynem miało toczyć się bez limitu czasowego. Skończyło się jednak na kartach sędziowskich, po tym jak Denis trafił „Don Diego” w krocze. Kubiszyn nie był w stanie kontynuować walki, a sędzia — ku zdumieniu wielu — ogłosił zwycięstwo Labrygi na punkty.

To wywołało ogromne poruszenie wśród kibiców, a także konfrontację słowną między Kubiszynem a sędzią Piotrem Jaroszem. Internauci nie mieli wątpliwości: Labryga wygrał turniej po serii wątpliwych rozstrzygnięć.

Do sprawy odniósł się Tomasz Sarara w rozmowie z kanałem 6PAK, nie przebierając w słowach. Jego komentarz był jasny i stanowczy — faul to faul, niezależnie od intencji, a cała sytuacja jest według niego „absurdalna”.

To już żeby nie zbudować jakichś „opowieści dziwnych treści” i miliona spekulacyjnych teorii spiskowych, uprośćmy to. Denis faulował – nieważne, intencjonalnie, nieintencjonalnie, chcący, niechcący, taki faul, czy inny… Gościu! Sfaulowałeś i wygrałeś turniej. To brzmi jak naprawdę duży absurd.

Kiedy faulujesz… i ja nie chcę wchodzić, jaki to był faul, czy sędzia o nim wspominał, czy nie. Faul taki, który uniemożliwił twojemu rywalowi kontynuowanie pojedynku. Jeszcze mówi się o tym, że była to walka punktowana, a miała być niepunktowana – punktował krakowski kickbokser.

Sarara zwrócił również uwagę na fakt, że decyzja sędziego całkowicie wypaczyła taktykę „Don Diego”. Kubiszyn, znany z tego, że „rozkręca się z każdą minutą”, nie miał okazji wdrożyć swojego planu.

Mateusz, wiadomo, jak dobry diesel się rozpędza. Na samym początku może nie zyskuje przewagi, ale z racji tego, że jest w stanie zajechać swoich rywali, dobrał do tego taką strategię. Miał później przechylić szalę zwycięstwa.

Nagle okazuje się, że jego rywal kopie w jaja, sędzia mówi: „dobra, słuchaj, teraz liczymy punkty, choć miałeś taktykę zupełnie inną”. No jest to naprawdę nie fair w stosunku do Mateusza…

Były kickbokser przyznał też, że mimo wielkiego potencjału, turniej wymknął się spod kontroli. Zakończenie pozostawiło niesmak nie tylko u kibiców, ale i samych zawodników. Jak stwierdził: może warto dać Golden Tournament drugą szansę?

Cały ten turniej, choć miał ogromny potencjał, trochę się wymknął spod kontroli organizatorom, zawodnikom, sędziom… No, może warto by było to powtórzyć?

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube