Mirosław Okniński po przegranej Kołeckiego: Komputer się zawiesił
przez Jakub Hryniewicz
Trener Mirosław Okniński zabrał głos po porażce Szymona Kołeckiego z Marcinem Łazarzem. Legendarny szkoleniowiec nie owijał w bawełnę – mówi wprost, co poszło nie tak i gdzie zawiódł jego podopieczny.
Szymon Kołecki – były mistrz olimpijski i zawodnik znany z występów w KSW – wrócił do klatki po ponad trzech latach przerwy. Po dwóch zwycięstwach pod szyldem Babilon MMA stanął naprzeciw Marcina Łazarza. „Bane” znakomicie rozczytał styl Kołeckiego i znokautował go w drugiej rundzie, wykorzystując powtarzający się błąd w jego grze.
Sprawdź kurs w Superbet
Okniński szczerze o Kołeckim: „Komputer się zawiesił”
Po walce głos zabrał Mirosław Okniński, główny trener Akademii Sportów Walki Wilanów. W rozmowie z Fansportu TV nie gryzł się w język, wskazując przyczynę porażki:
– Moje założenie jest takie: nie uczymy się na przegranych walkach, tylko uczymy się na treningu. I to, co brzydko mówiąc sp…doliliśmy w walce, poprawiamy i wyciągamy wnioski. Co do Szymona, uważam, że komputer się trochę zawiesił – powiedział. – W pierwszej walce z Thompsonem popełniał ten sam błąd, w drugiej z Mysialą też popełniał i nie wiem czemu… Szanuję Szymona, jest moim najlepszym zawodnikiem. (…) Ale komputer się zaciął. Jeden błąd, który popełniał, popełnił też tu.
Okniński podkreślił, że problemy zdrowotne Kołeckiego nie pozwalały na pełne przygotowania:
– Problemem było to, że do ostatniej walki miał problem z kręgosłupem. Wziął blokadę i nie mogliśmy robić mocnych treningów i sparingów, bo się bałem, że kręgosłup się rozsypie. Nie tłumaczę się, że „Szymon przegrał, bo miał kontuzję”. Łazarz w tym wieku pewnie ma ich pięć.
Na koniec dodał, że mimo porażki, wierzy w szybki powrót swojego zawodnika na ścieżkę zwycięstw.