Gamrot o treningach Ruchały przed debiutem w UFC: Mike Brown nazywa to darem od Boga
przez Jakub Hryniewicz
Robert Ruchała coraz bliżej swojego pierwszego występu w UFC. O przygotowaniach nowosądeckiego wojownika i jego potencjale wypowiedział się Mateusz Gamrot, który od dawna obserwuje jego rozwój w American Top Team.
Były mistrz KSW w kategorii piórkowej kilka miesięcy temu zakończył współpracę z polską organizacją i związał się z UFC. Fani długo czekali na ogłoszenie rywala, aż w końcu poznaliśmy nazwisko – przeciwnikiem Ruchały podczas debiutu w największej lidze MMA na świecie będzie Francuz William Gomis. Do ich pojedynku dojdzie 6 września na gali w Paryżu.
Sprawdź kurs w Superbet
Gamrot o Ruchale: „Jest nie do zajechania”
Od dłuższego czasu Ruchała przebywa na Florydzie, gdzie w American Top Team pomagał m.in. Dustinowi Poirierowi w przygotowaniach do jego ostatniego pojedynku. Zdaniem Gamrota nowosądeczanin nie tylko nie odstaje poziomem od najlepszych – potrafi ich wręcz zaskakiwać:
– Myślę, że kopnął go [Poiriera] z 50 razy w głowę na rundę – śmiał się Gamer w rozmowie z Arturem Mazurem, dodając, że Ruchała prezentuje bardzo niekonwencjonalny styl. – Robercik jest szalony, kopie te fronty, haje, te wygibasy swoje robi… Ale to trafia, to wszystko trafia. „King Mo” jest zakochany w nim.
Gamrot podkreślił również kondycję młodszego kolegi z maty, nazywając go „darem od Boga”:
– Ma kondycję, stary. Jest nie do zajechania. Już teraz może iść pięć rund. Jak to Mike Brown mówi: „Gift from God”. Tylko trzeba to wykorzystać. Robercik ma tę wytrzymałość, stójkę nieszablonową… Jeszcze jakby dołożył cegłówkę w ręce, żeby siadało po ciosie…
Gomis na celowniku. „To może być cenne zwycięstwo”
Gamrot został również zapytany o najbliższego przeciwnika Ruchały – Williama Gomisa. Francuz ma już na koncie kilka występów w UFC i stylowo może przypominać Salahdine’a Parnasse’a – byłego rywala Roberta z KSW.
– Wydaje mi się, że to dobry rywal. Stójkowicz, mańkut, podobny do Parnasse’a… Taka droga, żeby może kiedyś się zrewanżować – zauważył Gamer. – Ten gość walczył też z Marshallem z ATT. Jak go przewrócił, to leżał jak biedronka na plecach.
Zdaniem Gamrota Ruchała będzie miał przewagę zarówno w stójce, jak i w parterze:
– Robercik nie dość, że ma przewagę w stójce, to jeszcze jest bardziej wszechstronny. Jak go przewróci, to go ustabilizuje w parterze. A nie zapominajmy, że parter ma naprawdę dobry – zakończył Mateusz Gamrot.