Jakub Wikłacz o debiucie w UFC: To jest liga mistrzów, wezmę każdą walkę”
przez Jakub Hryniewicz
Choć debiut Roberta Ruchały w UFC jest już zaplanowany, wciąż czekamy na oficjalne informacje dotyczące pierwszej walki Jakuba Wikłacza w największej organizacji MMA na świecie.
Obaj byli mistrzowie KSW – Jakub Wikłacz i Robert Ruchała – zdecydowali się na duży krok w swojej karierze i podpisali kontrakty z UFC. Dla obu to spełnienie sportowych marzeń, ale na razie tylko zawodnik z Nowego Sącza ma przed sobą konkretny termin i rywala.
Ruchała zadebiutuje na gali UFC w Paryżu, gdzie zmierzy się z Williamem Gomisem. Wikłacz tymczasem pozostaje w blokach startowych i – jak sam zapewnia – jest gotów wejść do oktagonu nawet na ostatnią chwilę.
Sprawdź kurs w Superbet
Wikłacz czeka na sygnał z UFC. „Wezmę każdą walkę”
Choć temat Jakuba Wikłacza nieco ucichł w mediach, zawodnik postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. Na swoim vlogu odpowiedział na pytanie jednego z fanów dotyczące możliwego debiutu oraz potencjalnego rywala.
– Kurde, szczerze mówiąc najbardziej to chciałbym zawalczyć z absolutnym topem, ale trzeba tam się doczłapać, tych zawodników jest dużo. Na ten moment nie mam nikogo, z kim chciałbym zawalczyć, bo po prostu czekam na jakąkolwiek ofertę walki – powiedział Wikłacz. – To jest Liga Mistrzów, tam już się po prostu bierze każdą ofertę i się napierdziela i wygrywa.
Były mistrz wagi koguciej KSW zaznaczył, że pozostaje w ciągłym treningu i liczy na rychłe ogłoszenie pierwszego występu pod szyldem UFC. Sam nie ma wątpliwości, że debiut nastąpi jeszcze przed końcem 2025 roku.
– Rozmowy cały czas są. Myślę, że w tym roku na pewno. Mam nadzieję, że się okaże coś jak najszybciej, bo cały czas jestem w treningu i cały czas jestem w gotowości, tak żeby na jakąś walkę wskoczyć – zapewnił.
Choć kibice nie znają jeszcze konkretnej daty czy nazwiska przeciwnika, jedno jest pewne – Jakub Wikłacz nie zamierza długo czekać. Gdy tylko padnie propozycja, będzie gotów, by wejść do klatki i zaznaczyć swoją obecność w UFC.