Mateusz Gamrot: Wolę Dariusha, niż numer 14. w rankingu
przez Jakub Hryniewicz
Mateusz Gamrot ujawnił kulisy niedoszłego pojedynku z Benoit Saint-Denisem. W rozmowie z „Klatka po klatce” wyjaśnił, dlaczego walka nie została dopięta, choć wszystko na to wskazywało.
Polski zawodnik z czołówki wagi lekkiej UFC niedawno wrócił do oktagonu, pokonując Ludovita Kleina i udowadniając, że różnica poziomów między TOP 10 a zawodnikami spoza rankingu jest znacząca. Tym samym „Gamer” zmazał plamę po kontrowersyjnej porażce z Danem Hookerem.
Po zwycięstwie pojawiły się spekulacje, że kolejnym przeciwnikiem Gamrota będzie Benoit Saint-Denis. Polak był gotów zmierzyć się z Francuzem na gali UFC w Montrealu, a „BSD” publicznie przekazał mu kontrakt do podpisania. Ostatecznie jednak plany się zmieniły.
Sprawdź kurs w Superbet
Gamrot: Wolę Dariusha niż numer 14. w rankingu
W rozmowie z Arturem Mazurem „Gamer” zdradził, że zestawienie z Francuzem było bardzo bliskie realizacji, ale ostatecznie organizacja poszła w innym kierunku. Saint-Denis zmierzy się z innym rywalem – efektownie walczącym Brazylijczykiem.
– Przed [ostatnią] walką była duża intensywność w temacie naszego zestawienia. Ja wręcz byłem przekonany, że dojdzie do tej walki. A po walce zmieniły się jednak plany… Ruffy chyba ma z nim walczyć – mówił Gamrot.
Jednocześnie Polak zasugerował, że jego kolejnym przeciwnikiem może być Beneil Dariush – zawodnik z czołówki dywizji i jednocześnie ten, który wcześniej zadał mu porażkę.
– Ale, wiesz, patrząc z perspektywy odległej na to, to on jest 14. w rankingu i miałbym w sumie dwa miesiące chyba tylko przerwy, walka po walce. A jak mi przygotują tego Dariusha i będę miał dłuższy okres na przygotowania, to wiesz… Dostanę zamiast numeru 14. numer 8 i to gość, który ze mną wygrał. To personalnie mu się zrewanżuję, będę miał faktycznie długi camp i będę w naprawdę solidnej formie – kontynuował Mateusz.
– Patrząc więc z perspektywy czasu, ta opcja jest dużo lepsza niż wracanie na wariata do Paryża. Choć i tak tam pojadę, bo już jestem umówiony z UFC. Jadę tam na robotę medialną jak w Nowym Orleanie, plus Robercik będzie walczył, więc jego wesprę. Joanna tam będzie, więc z nią się będę też widział – dodał Gamrot.