Holloway odpowiada krytykom! Broni potencjalnego rewanżu z Topurią o pas UFC
przez Jakub Hryniewicz
Max Holloway zabrał głos w sprawie potencjalnego rewanżu z Ilią Topurią. Krytycy kwestionują sens takiej walki, ale „Błogosławiony” nie pozostawia ich słów bez odpowiedzi.
Max Holloway i Ilia Topuria mają już wspólną historię – i to bardzo bolesną dla Hawajczyka. To właśnie niepokonany Gruzin jako pierwszy w karierze znokautował Hollowaya, kończąc ich pojedynek ciosami w oktagonie UFC. Od tego czasu sporo się jednak zmieniło. Obaj zawodnicy przenieśli się do wyższej, lekkiej kategorii wagowej.
Topuria zdobył mistrzowski pas po pokonaniu Charlesa Oliveiry, zaś Holloway efektownie ograł Dustina Poiriera na pełnym dystansie. To zwycięstwo przywróciło go do rozmów o walce o tytuł – być może właśnie z Ilią Topurią.
Sprawdź kurs w Superbet
Holloway odpowiada krytykom: „Większość z was ch…ja się zna na walce!”
Mimo że wielu fanów chciałoby zobaczyć rewanż pomiędzy Hollowayem a Topurią, w przestrzeni medialnej nie brakuje też głosów krytycznych. Niektórzy twierdzą, że Hawajczyk nie zasługuje na kolejną szansę, skoro przegrał z Gruzinem tak wyraźnie. Holloway odniósł się do tych opinii na swoim kanale YouTube:
– Słyszę wiele głosów, że moja walka z Ilią nie ma sensu. Powód? Bo już się biliśmy i zrobił mi, co mi zrobił – powiedział Max. – Ale z drugiej strony… jak ma walczyć z kimś, z kim ja już się biłem?
W wyścigu o walkę z Topurią wymieniany jest też Justin Gaethje. Holloway błyskawicznie wykorzystał to jako kontrargument, przypominając fanom ich ostatnie starcie:
– Wiem, że on [Gaethje] z Ilią nie walczył, ale ja z nim owszem. Zrobiłem mu, co mu zrobiłem, a teraz po jednej wygranej ma się bić o pas? – zapytał. – Większość z was nie wie, o czym mówi. Większość z was ch…ja się zna na walce.
Holloway nie wróci do końca roku
Na koniec „Blessed” zasmucił swoich kibiców – jego powrót do oktagonu nie nastąpi prędko. Zawodnik poinformował, że musi przejść kolejne badania i najprawdopodobniej nie pojawi się już w klatce do końca 2025 roku:
– Jeśli w kolejnej walce miałbym zawalczyć o pas, to by było chore – powiedział Max. – Ale jeśli liczycie na mój powrót jeszcze w tym roku, to muszę was rozczarować. Widziałem się już z lekarzem, teraz czeka mnie wizyta u specjalisty. Nie wygląda na to, żebym wrócił przed końcem roku.