„Fake MMA nie dała więcej!” – Martin Lewandowski zareagował na transfer Michała Materli
przez Jakub Hryniewicz
Martin Lewandowski długo milczał po ogłoszeniu transferu Michała Materli do FAME MMA. Gdy wreszcie zabrał głos, zrobił to krótko, ale dosadnie – kwestionując słowa o rekordowej gaży oraz decyzje ludzi z otoczenia legendy KSW.
Michał Materla oficjalnie dołączył do FAME MMA, a jego debiut w federacji freakfightowej odbędzie się już 6 września podczas gali FAME 27: KINGDOM. Choć od ogłoszenia transferu minęło zaledwie kilkadziesiąt godzin, środowisko sportów walki zdążyło już żywo zareagować – zarówno wśród fanów, jak i w szeregach byłego pracodawcy zawodnika.
Pierwszym, który publicznie wypowiedział się na temat przejścia „Cipao” do FAME, był Wojsław Rysiewski. Dyrektor sportowy KSW w rozmowie z Fansportu TV uderzył m.in. w menedżerów zawodnika, krytykując sposób komunikacji oraz komentując kwestie finansowe transferu.
– My, mówię szczerze, no nie moglibyśmy zapłacić Michałowi takich pieniędzy. Znaczy nie było by to… nie no, pewnie byśmy oczywiście mogli, ale nigdy by się to nie zwróciło. (…) Ja wiem, jaką mniej więcej kwotę Michał dostał. I tak, potwierdzam te słowa Norberta – powiedział Rysiewski w rozmowie z Michałem Tuszyńskim.
Sprawdź kurs w Superbet
Martin Lewandowski: Miałem dla Michała 2 miliony. Wybrał łatwiejszą drogę
Krótko po tej wypowiedzi do sprawy odniósł się również Martin Lewandowski. W rozmowie z Arturem Mazurem z redakcji WP Sportowe Fakty współwłaściciel KSW przedstawił nieco inną wersję niż jego dyrektor sportowy.
Szef KSW nie tylko zaprzeczył doniesieniom o wyższej gaży od FAME, ale też wprost uderzył w ludzi odpowiedzialnych za prowadzenie kariery Michała Materli.
– Nieprawdą jest, aby „Fake MMA” dała większą kwotę. Miałem przygotowane 2 mln za walkę Michała Materli. Ale team, łącznie z zawodnikiem, wybrali po prostu łatwiejszą drogę. Tak zwane „odcinanie kuponów” – przekazał Lewandowski.
Zarówno Rysiewski, jak i Lewandowski byli zgodni co do jednej rzeczy – niepochlebnej oceny działań menedżerów „Cipao”. W opinii promotora doradcy Michała nie działają z myślą o jego dobru:
– Uważam, że bardzo źle to rozegrał obecny menadżer, Albert, oraz brat Michała – Norbert. Z resztą, Norbert nigdy nie był nam przychylny. Przypomnę, że już w przeszłości, w trakcie najlepszego okresu Materli, został on namówiony na odejście z KSW na rzecz fanaberii brata i tym samym stracił najlepsze lata w swojej karierze – dodał. – Widać, że dobro Michała nie jest priorytetem dla jego doradców.