Poniedziałek, 14 Września, 2026

Co dalej z karierą Daniela Omielańczuka? Weteran szczerze o swym stanie zdrowia

Fot. Clout MMA
Opublikowane 8 sierpnia 2025, 10:06
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Daniel Omielańczuk w rozmowie z Fansportu TV zdradził, dlaczego musiał wycofać się z udziału w gali FAME 26.

Doświadczony zawodnik wagi ciężkiej znalazł się w gronie dziesięciu uczestników wyłonionych do prestiżowego Golden Tournament – turnieju o milion w czystym złocie. Choć nie pojawił się w studiu podczas specjalnego programu Eliminator, uplasował się wysoko w rankingu i miał zapewnione miejsce w rywalizacji.

W pierwszej rundzie drabinki Omielańczuk miał zmierzyć się z Marcinem Sianosem. Potencjalne zwycięstwo otwierało mu drogę do starcia z jednym z faworytów – „Don Diego” lub Mindą – a w ewentualnym finale mógł czekać Denis Labryga. Wszystko zmieniło się jednak na tydzień przed galą FAME 26.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Kontuzja pokrzyżowała plany

Reprezentant WCA Fight Team zmuszony był wycofać się z powodu problemów zdrowotnych. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim opowiedział, jak wyglądała jego walka z kontuzją i dlaczego ostatecznie nie mógł wystąpić w turnieju:

Zrobili rezonans kręgosłupa i okazało się, że tam są jakieś uciski. Tak u większości sportowców jest, którzy robią sport wyczynowo, że te kręgosłupy są porozwalane. Okazało się, że to faktycznie może być od kręgosłupa, dostałem blokadę. Zeszła mi opuchlizna, ale za chwilę zblokowało mi kolano. Robiłem kolejny rezonans – opowiadał Daniel Omielańczuk. – To samo miałem przed Martinkiem, przed walką z nim zblokowało mi się kolano i tak naprawdę 4 tygodnie robiłem tylko air bike’a, bo jak rozkręcałem, to mogłem tam ruszać i wyszedłem praktycznie bez treningu. Teraz tak mnie zblokowało, że już w ogóle nie mogłem ustać na nodze. Próbowałem do samego końca, bo jeszcze może się udać.

Tydzień przed galą mówię, że zrobię z panem sparing, zobaczymy, może coś, ale, no niestety, jak ledwo stoisz na nogach i nie możesz się ruszyć, to już musieliśmy odwołać – kontynuował. – Nie sztuką jest wyjść za „50-tkę” i dostać w pierwszej walce, bo to nie o to chodzi – dodał, nawiązując do faktu, że mógłby odpaść w debiucie, inkasując tylko podstawową stawkę.

W trakcie rozmowy padło też pytanie o sportową przyszłość weterana:

– Zobaczymy, nie chcę się poddać. Chciałbym jeszcze coś porobić, zawalczyć, wiadomo – odparł. – Serce chce, ciało mówi trochę „nie”… ale myślę, że to serce jednak wygra – zakończył.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments