Kamil Minda o aferze na konferencji FAME 26: Widziałem, Denis go uderzył
przez Jakub Hryniewicz
Kamil Minda nie owija w bawełnę — jego zdaniem Denis Załęcki mija się z prawdą, twierdząc, że nie uderzył fana podczas konferencji FAME.
Ostatnie tygodnie nie były dla „Bad Boya” z Torunia udane. Dwukrotnie pojawił się w propozycjach do udziału w turnieju o milion w czystym złocie, jednak za każdym razem kibice głosowali przeciwko niemu. W efekcie Załęcki nie wystąpił na gali FAME 26.
Według oficjalnej wersji Denisa, powodem była słowna wymiana zdań z jednym z kibiców, który miał obrażać jego bliskich. „Bad Boy” utrzymywał, że nikogo nie uderzył — jedynie „postraszył” prowokatora.
Sprawdź kurs w Superbet
Kamil Minda: „Widziałem, Denis go uderzył”
Naoczny świadek, Kamil Minda, ma jednak inną wersję wydarzeń — i twierdzi, że potwierdza ją nagranie z konferencji. Zawodnik Akademii Sportów Walki Wilanów spotkał się później z fanem, który miał dostać cios od Załęckiego, a kulisy całej sytuacji zdradził w rozmowie w studio Fansportu TV:
– Skontaktował się ze mną ten chłopak, chciał porozmawiać… A ja byłem w ogóle świadkiem tej sytuacji, bo akurat byłem niedaleko i on naprawdę dostał od Denisa! Jakby nie ochrona, to tam padło więcej ciosów – powiedział Minda.
Prowadzący, redaktor Tuszyński, dopytał wprost, czy to oznacza, że Denis kłamie. Odpowiedź była jednoznaczna:
– Tak, tak, uderzył go. Widziałem. Stałem od tej sytuacji 10-15 metrów. Moja reakcja była od razu: eej…!
„King Kong” dodał też, że dowodem jest dostępne w sieci nagranie:
– Dosłownie tak było. Jest jakieś nagranie, tam widać, że Denis go uderza, a później nie sięga. Trochę się odchyla, a ochrona przejmuje Denisa – stwierdził Minda, odnosząc się do poniższego wideo.
Denis Załęcki został wyrzucony z FAME za atak na widza. Wyrzekał się tego i dawał słowo honoru, że nikogo nie uderzył. Nagranie od @arek_tancula i @szalonyreporter pokazuje całą prawdę. pic.twitter.com/zttqtmwhyp
— ixde (@ixdexx) July 29, 2025