Bartosz Leśko chce walki z Haratykiem o pas KSW! „To ja powinienem dostać szansę”
przez Jakub Hryniewicz
Bartosz Leśko w rozmowie z Fansportu TV jasno dał do zrozumienia, że chciałby stanąć naprzeciw Rafała Haratyka w walce o pas mistrza KSW w wadze półciężkiej.
„Polish Tank” pauzuje od jubileuszowej gali KSW 100, gdzie w drugiej rundzie znokautował Marcina Wójcika — rywala, z którym mierzył się już kilkanaście miesięcy wcześniej.
Pierwotnie to Haratyk miał bronić tytułu na KSW 105 przeciwko Ibragimowi Chuzhigaevowi. Kontuzja oka wykluczyła jednak mistrza z występu, a później w roli sparingpartnera pomógł… wspomnianemu Wójcikowi w rozbiciu „The Million First”.
Sytuacja w czubie kategorii do 93 kg zrobiła się przez to nieco zagmatwana. Chętnych do walki o pas nie brakuje, a jednym z nich jest Bartosz Leśko, który przedstawił swoje argumenty.
Sprawdź kurs w Superbet
Leśko: „To ja powinienem dostać szansę”
Doświadczony zawodnik Mad Dogs Gdynia w wadze półciężkiej pozostaje niepokonany. Choć w swojej karierze notował porażki — również w okrągłej klatce — to ostatnie dwa starcia zakończył zwycięstwami na punkty. Szczególne wrażenie zrobił triumf nad Humburgerem, wzięty dosłownie w ostatniej chwili.
W rozmowie z Fansportu TV Leśko jasno wskazał, dlaczego to właśnie on zasługuje na pojedynek z Haratykiem:
Czasem szczęściu trzeba pomóc i wziąć sprawy w swoje ręce. Sytuacja w kategorii 93, wiemy jaka jest. Marcin Wójcik po wygranej z Ibragimem Chuzhigaevem. Wójcik już dwa razy bił się z Rafałem Haratykiem i wiemy, że tej kolejnej walki nie będzie. Ibragim Chuzhigaev jest po przegranej, więc pomimo, że jest wyżej ode mnie w rankingu, to zawodnik po przegranej też o pas walczyć nie będzie.
W kolejce jestem ja i jest też Damian Piwowarczyk, z którym zresztą ponad dwa lata temu wygrałem. Uważam też, że mój styl walki, moje nieprzewidywalne akcje mogą być argumentem w walce na Rafała Haratyka. Uważam, że przeciwnicy ostatni, z którymi mierzyłem się ja, a mierzył się Damian, to moi są z wyższej półki. Mam też bogatszy dorobek zawodowych walk w MMA. I z tych właśnie względów uważam, że to ja powinienem zawalczyć o pas i że to ja mam szansę postawić się Rafałowi Haratykowi i wyrwać mu ten pas.
Oficjalnie potwierdzono już, że Rafał Haratyk wróci do klatki podczas gali XTB KSW 111 w czeskim Trzyńcu. Mistrz wystąpi w co-main evencie, tuż przed kolejną obroną pasa wagi ciężkiej Phila De Friesa.