Marcin Najman bliski wyprowadzenia Adamka z równowagi? „Przecież to nie jest sportowiec”
przez Jakub Hryniewicz
Tomasz Adamek nie owija w bawełnę. Jak sam przyznaje, gdyby Marcin Najman zaczepił go „na ściance”, skończyłoby się to – mówiąc kolokwialnie – „wychowawczym liściem”.
Legenda polskiego boksu ponownie wystąpi w organizacji FAME MMA. Kolejna walka „Górala” odbędzie się w PreZero Arenie Gliwice, a rywalem będzie były podwójny mistrz KSW i swego czasu czołowy prospekt europejskiego MMA – Roberto Soldić.
Podczas konferencji prasowej przed FAME 27 Adamek i „RoboCop” wymienili kilka uszczypliwości, jednak sporo uwagi przyciągnęła też obecność Marcina Najmana. Choć „El Testosteron” w Gliwicach zmierzy się z „Tuszolem”, nie omieszkał zaczepiać utytułowanego pięściarza.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Adamek o Najmanie: „Musiałby dostać z otwartej”
Temat Najmana nie zniknął wraz z zejściem ze sceny. Gdy Marcin udzielał wywiadu zwrócony plecami do Adamka, czujny na takie sytuacje Kacper Mi poruszył w rozmowie z „Góralem” kwestię ewentualnej konfrontacji.
– Widziałem, że się przesuwał, patrzył jednym okiem. Patrzył ten dziennikarz [któremu pan Tomasz udzielał wywiadu], mówi: „coś próbuje, ten”. Niech spróbuje, jak dostanie dzidę, to… – powiedział Adamek.
Zaskoczony ostrzejszym tonem rozmówcy, prowadzący dopytał, czy faktycznie pięściarz ruszyłby na Najmana po zaczepce słownej.
– Słuchaj, musiałby „z otwartej” dostać. Jak mały chłopiec. Przecież nie można uderzać, bo…
– No przecież to nie jest pięściarz. Niech tam se robi swoje, niech tam se krzyczy, ja się śmieję. Powiedz mi, kto do niego podchodzi? Kto go pyta o jakąś walkę? Nikt go nie zapytał o przeciwnika, ja tego chłopaka też nie znam. Nic nie mówi o przeciwniku. Od razu: „Adamek…”. No bo Adamek, jak „się odbije”, no to Adamek–Najman, Adamek–Najman… Nie dawajmy mu reklamy, bo nie ma sensu, bo to nie jest sportowiec – dodał wyraźnie poirytowany „Góral”, dając do zrozumienia, że chętnie uciąłby temat „El Testosterona”.
Wszystkie walki FAME 27 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.