Mocne słowa Mindy o Pasternaku i Lizaku! „Ważniejsze są wyświetlenia, niż koleżeństwo”
przez Jakub Hryniewicz
Odejście Kamila Mindy z Akademii Sportów Walki Wilanów może być efektem narastającego konfliktu między zawodnikami z ekipy trenera Mirosława Oknińskiego.
„King Kong” już wkrótce stoczy pojedynek na FAME 27, gdzie zmierzy się z Bartoszem Szachtą. Od lat ich relacje są dalekie od przyjaznych, a ostatnie wydarzenia w sieci mogły dodatkowo dolać oliwy do ognia.
Szachta w ostatnich miesiącach prezentuje zupełnie inny wizerunek niż jego bliski znajomy Denis Załęcki. Początkowo oceniano go właśnie przez pryzmat „Bad Boya”, jednak po wspólnych nagraniach z Michałem Pasternakiem i Piotrem Lizakowskim na kanale Ebe Ebe narracja zaczęła się zmieniać.
To właśnie udział klubowych kolegów Mindy w materiałach z Szachtą miał szczególnie nie spodobać się toruńskiemu fighterowi. Efekt? Publiczne wyzwanie „Wampira” na konferencji prasowej.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Kamil Minda: Pasternak i Lizak trzymają z moim rywalem i robią sobie ze mnie żarty
Jeszcze przed potwierdzeniem informacji o odejściu Mindy z Akademii Sportów Walki Wilanów, jego słowa z konferencji sugerowały, że w klubie dzieje się coś niedobrego. W rozmowie z Fansportu TV zawodnik podtrzymał swoje stanowisko:
– To wyszło spontanicznie. Akurat ta sytuacja siedziała mi bardzo długo w głowie i akurat tak wyszło, że powiedziałem, co powiedziałem… Ale też uważam, że trochę mam racji, bo nie fair się niektórzy zachowują.
Następnie „King Kong” nie owijał w bawełnę, wymieniając konkretne osoby:
– No Michał, czy „Lizak”, bo trzymają z Szachtą, a to mój przeciwnik. Jeszcze jakby to był sportowy przeciwnik, ale to jest przeciwnik, który się śmieje ze mnie, wyśmiewa, obraża. Nagrywają razem filmiki, pewnie jedzą razem obiady i pewnie też knują i się śmieją ze mnie. Na bank.
– Nie odnieśli się do tego, nie powiedzieli: „spokojnie, Kamil!”, tylko wiesz… Robią sobie takie ruchy. Jak dla nich ważniejsze są wyświetlenia, oglądalność, niż koleżeństwo ze mną, to sorry…
Prowadzący wywiad Kacper Mi zasugerował, że być może w klubie uda się wyjaśnić sytuację podczas męskiej rozmowy. Odpowiedź Mindy była stanowcza:
– Jaka męska rozmowa? Jak oni z Szachtą gadają, trzymają, piątki zbijają. To jaka tu „męska rozmowa”, jak tu nie ma mężczyzn żadnych.