Kamil Minda dolewa oliwy do ognia! Mocne słowa o Pasternaku i Lizakowskim [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Kamil Minda nie gryzł się w język, oceniając zachowanie Michała Pasternaka i Piotra Lizakowskiego. Zdaniem „King Konga” obaj w ostatnim czasie mocno przesadzili.
Już za kilka tygodni Minda zmierzy się z Bartoszem Szachtą na gali FAME 27 w formule K-1. Zanim jednak wejdzie do klatki, czeka go nietypowe wyzwanie — bieg na bieżni, mający wyrównać różnicę w umiejętnościach i masie zawodników.
Przygotowania do walki odbędą się jednak poza Akademią Sportów Walki Wilanów, gdzie dotąd trenował razem z Michałem Pasternakiem. Powód? „Pasta” i Piotr Lizakowski mieli nagrywać wspólne materiały z jego rywalem, co Minda odebrał jako brak szacunku. W programie FAME: Chef stwierdził nawet, że Pasternak „wafluje się” z Szachtą.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Minda: „Jakby Pasternak i Lizak dostali po liściu…”
Po nagraniach „King Kong” udzielił wywiadu m.in. kanałowi MMA-BNB, gdzie wyraźnie zaznaczył, że nie oczekiwał wsparcia, ale liczył na neutralność:
– Nie oczekiwałem pomocy, ale mogli chociaż nie przeszkadzać. Ja tam nie mam problemu, że są kolegami z Szachtą, ale niech mnie nie cisną i niech nie śmieją się ze mnie – mówił Minda, odnosząc się do wspólnego materiału na kanale Ebe Ebe. – Oni chodzą razem i się śmieją we dwóch, w trzech z Lizakiem. Myślą, że to jest śmieszne: „Szachtunia, Szachtunia”… i pokazują palcem, jak debile.
– Mamy ponad 30 lat [Szachta i „Lizak” są młodsi – odpowiednio 28 i 26 lat – przyp. red.]. Jesteśmy dorośli, a oni się tak zachowują… Jakby każdy z nich dostał po liściu, czy Michał, czy Lizak, to by się obs*ał. I Szachta też. Ale no mogą tylko bekę pocisnąć i pofikać – dodał mocno Minda.
Co na ten temat sądzi Michał Pasternak? Wywiad z nim na kanale Fansportu TV przeprowadził Kacper Mi.