Matrix wzorował się na Denisie Załęckim? Alan o konflikcie z rywalem z FAME 27 [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Alan Kwieciński w najnowszym wywiadzie odniósł się do konfliktu ze swoim najbliższym rywalem, Michałem „Matrixem” Królikiem.
6 września podczas gali FAME 27 w Gliwicach „Alanik” spróbuje przełamać niekorzystną passę. Po porażkach z Gracjanem Szadzińskim i Bartoszem Szachtą zawodnik WCA stanie naprzeciw doświadczonego kickboksera. Atutem „Matrixa” będzie nie tylko ringowe obycie, ale też wsparcie kibiców – PreZero Arena znajduje się bowiem zaledwie kilkanaście minut od jego rodzinnego Chorzowa.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Alan Kwieciński: „Matrix bawił się w Denisa”
Podczas wizyty w studio Fansportu TV Kwieciński został zapytany o źródło wieloletniego sporu z Królikiem. Jak podkreślił, nie zamierza pozwalać rywalowi na oczernianie go w mediach. Co więcej, zdaniem „Alanika”, „Matrix” swoimi zaczepkami przypomina Denisa Załęckiego:
Szczerze, to tak, jak gadaliśmy na konferencji – on cały czas mnie podszczypuje. Wydaje mi się, że trochę się „bawił w Denisa”. A ja, wiadomo, nie jestem taki, żeby dać sobie, wiesz, gadać i oczerniać mnie w mediach. Cóż, poszły słowa, powiedziało się „A”, więc 6 września robimy „B” – powiedział Alan.
Dziennikarz Kacper Mi przypomniał też słowa „Matrixa” z wywiadu dla kanału Za Ciosem, gdzie ten prowokował Kwiecińskiego, mówiąc, by „znalazł jaja”.
On cały czas do mnie mówił, „parchu”, coś tam tego… Chociaż nie wiem, co to znaczy. Ale mam nadzieję, że za kuluarami mi to wytłumaczy.
Kwieciński zdradził również formułę nadchodzącej konfrontacji na FAME 27:
Robimy K-1 i 15 sekund [parteru]. Mam nadzieję, że w końcu to przybijemy. Nie będę go kończył w parterze. Chcę to tak zrobić, że po prostu go zmęczyć i nie będę używał technik kończących. Zrobimy tylko, ewentualnie, jakieś ciosy w parterze. 15 sekund maks i do góry.