Wtorek, 8 Września, 2026

Mario wraca do GROMDY! Zakończy karierę walką o pas?

fot. GROMDA
Opublikowane 21 sierpnia 2025, 12:05
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

To już pewne – Mariusz „Mario” Kruczek stoczy jeszcze jeden pojedynek w GROMDZIE. Weteran polskiej sceny walk na gołe pięści zdradził także, z kim najbardziej chciałby zmierzyć się w pożegnalnym starciu.

Mariusz Kruczek od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci organizacji. Jego bilans w GROMDZIE to 5 zwycięstw i 4 porażki, ale statystyki nigdy nie były tym, co definiowało „Maria”. Zawodnik z Zakopanego zawsze reprezentował ducha, wartości i bezkompromisowy charakter, z którymi utożsamia się cała społeczność GROMDY.

Ostatni raz kibice oglądali go w akcji podczas gali GROMDA 20, gdzie pokonał Artura „Bicka” Kubiaka. Wtedy zapowiadał, że kończy karierę, ale jednocześnie zostawił sobie furtkę – decyzję o ewentualnym powrocie uzależnił od rozmowy z córką.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka! Nawet 250 zł na start do zgarnięcia za rejestrację w Fortunie!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

„Mario” wraca, ale to już naprawdę ostatni raz

W rozmowie z Michałem Tuszyńskim z Fansportu TV, Kruczek potwierdził, że porozumiał się z córką i wróci do ringu podczas gali GROMDA 23.

Dostałem zielone światło – powiedział z uśmiechem. – Nieładnie trochę to zrobiłem, bo przekupiłem córkę. Powiedziałem: „Córuniu, kupię ci konia, ale daj mi zawalczyć tę ostatnią walkę. Ja spełnię twoje marzenie, a ty spełnij moje – żebym mógł zawalczyć tę ostatnią walkę”. I ona się zgodziła, ale powiedziała: „Obiecaj mi, że to będzie twoja ostatnia walka, że już nie będziesz walczył, bo ja się o ciebie martwię”.

Kruczek zdradził również, że jego marzeniem jest pojedynek o pas międzynarodowy, choć nie chodzi tu o tytuł dzierżony przez „Don Diego”.

No i chcę zawalczyć w grudniu. Jak mi szef da szansę zawalczyć o ten pas międzynarodowy, to byłbym przeszczęśliwy. Spełniłbym swoje marzenie i zawsze bym sobie spojrzał w lustro i powiedział: „Zrobiłem to. Nigdy nie wymiękłem, nie wycofałem się”. Wiem, że to wszystko kosztuje nas wiele wyrzeczeń, ale chcę spełnić swoje marzenie – dodał „Mario”.

Michał Tuszyński zwrócił uwagę, że ewentualny triumf Kruczka i zdobycie pasa mogłyby sprawić, iż pojawi się pokusa kontynuacji kariery. Czy w takim scenariuszu „Mario” znów musiałby negocjować z córką? Odpowiedzi zawodnik GROMDY udzielił w powyższym materiale.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube