Topuria? Chimaev? Islam Makhachev zdradza, z kim chciałby superfightu w UFC
przez Jakub Hryniewicz
Islam Makhachev pojawił się na konferencji Eagles FC i poruszył temat potencjalnych superwalk z innymi mistrzami UFC. Dagestańczyk zdradził, które zestawienia naprawdę go kuszą.
Makhachev zapisał się już w historii wagi lekkiej jako najczęściej broniący pasa czempion. Cztery skuteczne obrony wystarczyły, by przebił legendy – w tym czasie dwukrotnie pokonał Alexandra Volkanovskiego, a także poddał Dustina Poiriera i Renato Moicano.
Po tym, jak Jack Della Maddalena odebrał pas Belalowi Muhammadovi, stało się jasne, że Islam rusza na podbój wagi półśredniej. Teraz pojawia się pytanie: czy zostanie podwójnym mistrzem, a może nawet spróbuje zdobyć trzeci tytuł UFC?
Sprawdź kurs w Superbet
Islam Makhachev zdradza, z kim chciałby superfightu
Na konferencji Eagles FC mistrz wagi lekkiej został zapytany o swoje sportowe plany. Wątek zszedł m.in. na potencjalny pojedynek z Ilią Topurią:
Nie mogę ci tego zapewnić. Jest coś intrygującego w walce z Topurią… Też jestem zainteresowany tą walką. Może zrobimy jakiś superfight – powiedział Makhachev.
Dagestańczyk przyznał, że decyzja o ewentualnym powrocie do wagi lekkiej zależy głównie od jego aktualnej masy ciała:
Przed ostatnim obozem ważyłem jakieś 83-84 kilogramy. Teraz, wczoraj, moja podskoczyła do 86. Zobaczę więc, jak podskoczy mi waga po najbliższej walce. Jeśli będę ważył te 83-84 kilogramy, to wtedy będziemy mogli rozmawiać o powrocie do wagi lekkiej.
Nie zabrakło również pytania o możliwe starcie z Khamzatem Chimaevem. Islam Makhachev uciął spekulacje, zaznaczając, że nie chce konfliktów między Dagestańczykami a Czeczenami:
Odpowiem wam na to pytanie tutaj. Nie chcę otwierać drzwi do konfliktu pomiędzy naszymi ludźmi. Zobaczymy, zobaczymy… Mam przed sobą bardzo ciężką walkę – odparł.
Jednocześnie nie krył uznania dla stylu „Wilka”:
Byłem pod wrażeniem jego dominacji. Wydaje mi się, że oszczędzał siły i niczego nie wymuszał. Nie wkładał nawet wiele siły w uderzenia – stwierdził Makhachev, komentując zwycięstwo Chimaeva nad Du Plessisem.
Jego cel był prosty: zostać mistrzem UFC. Gdyby chciał, to przyspieszyłby, dołożył więcej siły i szybciej skończył tę walkę. Aczkolwiek zaskoczyło mnie, że z taką łatwością go sprowadzał i kontrolował w parterze – dodał.