Brak mistrzów UFC z USA? Makhachev wskazuje powód: Im brakuje presji, która nas napędza
przez Jakub Hryniewicz
Coraz mniej mistrzów UFC pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Islam Makhachev, aktualny czempion wagi lekkiej, wskazał powód, dlaczego to zawodnicy z Kaukazu i innych regionów dominują dziś w oktagonie.
Uczeń Khabiba Nurmagomedova został dawno temu wyznaczony przez zmarłego ojca „Orła” na jego następcę. Plan Abdulmanapa sprawdził się w stu procentach – gdy legendarny Dagestańczyk zakończył karierę, Makhachev przejął schedę i sięgnął po tytuł mistrzowski.
Co więcej, dokonał tego, czego nie udało się nawet Khabibowi – pobił rekord w liczbie obron pasa wagi lekkiej. Po czterech zwycięskich obronach Rosjanin jest dziś liderem tej klasyfikacji. Teraz przed nim kolejne wyzwanie – starcie z Jackiem Dellą Maddaleną o koronę kategorii półśredniej.
Sprawdź kurs w Superbet
Makhachev: Amerykanom brakuje presji, która nas napędza
Aktualna lista mistrzów UFC jest wyjątkowo różnorodna – Anglik, Rosjanin, Czeczen, dwójka Australijczyków, dwójka Gruzinów i Brazylijczyk. Brakuje na niej jednak przedstawiciela USA.
Islam Makhachev ma swoją teorię, dlaczego tak się dzieje. Według niego amerykańscy zawodnicy nie czują odpowiedzialności i presji, która mobilizuje wojowników z Kaukazu.
– Kontraktują coraz więcej naszych chłopaków, taki jest tego powód – powiedział w rozmowie z Islamem Babadzhanovem. – Jeśli utrzymają ten trend, jestem w 100% przekonany, że mistrzów z Dagestanu, Kaukazu i Czeczenii będzie jeszcze więcej.
– To żadna fizyka kwantowa. My żyjemy tym sportem. W USA nikt się nie przejmuje gorszym występem. A za nami stoją rodziny, całe miasta, cała Republika. Czujemy odpowiedzialność i z nią wychodzimy do klatki, by zwyciężać – dodał.
Dagestańczyk odniósł się także do kwestii popularności zawodników z jego regionu.
– Tak, zgadzam się. Dlatego tłumaczę chłopakom, żeby uczyli się angielskiego i wiedzieli, jak promować swoje walki. To istotne. Musimy wyprzedawać hale i przyciągać uwagę publiczności – podkreślił Makhachev.