Alan Kwieciński wściekły po słowach Boxdela: On to ma ch…ja do gadania! [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Alan Kwieciński przed FAME 27 nie ukrywa emocji. Po słowach Michała „Boxdela” Barona, że jego pojedynek z Michałem Królikiem może być „walką ostatniej szansy”, popularny „Alanik” ostro zareagował.
Choć Kwieciński w świecie freak fightów bywał przedstawiany jako zawodnik z przeszłością sportową, nie brakowało porażek z rywalami, którzy o profesjonalnym sporcie wiedzieli niewiele. Mimo to „Alanik” nigdy nie uchylał się od wyzwań, a konflikty chętnie przenosił do klatki. Tak będzie i tym razem – już za nieco ponad tydzień na FAME 27: KINGDOM zmierzy się z Michałem „Matrixem” Królikiem.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Kwieciński wściekły po słowach „Boxdela”
Michał Tuszyński z Fansportu TV spotkał się z Kwiecińskim i przytoczył mu słowa jednego z włodarzy FAME MMA, Michała „Boxdela” Barona. Ten w programie „Pokój” na platformie X (dawniej Twitter) stwierdził, że dla „Alanika” to „być albo nie być” w federacji. Jeśli ponownie pokaże się słabo – jak w przegranej z Bartoszem Szachtą – może pożegnać się z FAME.
A co ty myślisz, że organizacja będzie mnie straszyła? Że „być albo nie być”? Są jeszcze inne organizacje. Są organizacje w Polsce, są organizacje poza naszymi granicami… Co oni myślą, że tylko jedna organizacja mnie chce? Naprawdę, bo kurde już… Fakt faktem, że FAME jest naprawdę mocny i coraz bardziej się prężnie rozwija… ale to nie jest koniec świata. To nie jest koniec świata. FAME jest bardzo dobrą federacją, ale jak nie będą chcieli żebym się bił, to trudno – powiedział „Alanik”.
Zapytany, czy przed rozmową znał opinię „Boxdela”, Kwieciński nie krył zdziwienia.
Pierwszy raz od ciebie słyszę. Co to, „być albo nie być”? Kto tak powiedział? Włodarze? – dopytywał rozemocjonowany Kwieciński, któremu toruński dziennikarz powtórzył, iż padło to z ust Michała Barona. – A „Boxdel” to ma ch*ja do gadania, k*wa! – zareagował ostro Alan.