Ankalaev spodziewa się łatwiejszej walki w rewanżu z Pereirą: Chcę, żeby był w świetnej formie
przez Jakub Hryniewicz
Magomed Ankalaev z ogromną pewnością siebie patrzy na rewanż z Alexem Pereirą. Dagestański mistrz wprost zapowiada, że tym razem czeka go łatwiejsza przeprawa niż podczas pierwszego starcia.
Dagestańczyk długo przebijał się na szczyt UFC. Pierwszą szansę walki o pas dostał w zastępstwie po kontuzji Jiriego Prochazki, mierząc się z Janem Błachowiczem. Tamto starcie zakończyło się remisem, jednak polski fighter mocno naruszył nogę rywala, co wielu ekspertów uznało za zwiastun problemów Ankalaeva z kolejnymi przeciwnikami.
Kiedy później stanął naprzeciw Alexa Pereiry, spodziewano się podobnego scenariusza. Tymczasem to Ankalaev dyktował warunki w stójce i wygrał pełny dystans, nie próbując nawet ani jednego sprowadzenia.
Sprawdź kurs w Superbet
Ankalaev: „Rewanż z Pereirą będzie łatwiejszy”
Do ponownego starcia Dagestańczyka z „Poatanem” dojdzie na UFC 320, już na początku października. Ankalaev nie tylko nie obawia się Brazylijczyka, ale wręcz jest przekonany, że czeka go prostsze zadanie niż poprzednio.
– Wydaje mi się, że rewanż będzie łatwiejszy od pierwszego starcia. Statystyki pokazują, że kolejna walka ze mną zawsze jest groźniejsza dla rywali – powiedział w wywiadzie dla Ushatayki. – Ponownie udowodnimy, że rewanż ze mną nie jest dobrym pomysłem. Zrobię wszystko, co muszę, by go zdominować. Jeśli sytuacja będzie wymagała zapasów, pójdę w zapasy. Jeśli będę musiał iść na wymianę, pójdę na wymianę. Wątpię, bym miał kłopoty w jakimkolwiek aspekcie.
Choć sam podkreśla, że zapasów nie będzie aktywnie szukał, to jednak daje jasno do zrozumienia, że jest gotowy na każdy scenariusz. W dodatku chce, by Pereira był przygotowany na sto procent – tak, by po walce nie pozostały żadne wątpliwości.
– Jeśli to możliwe, to nie będę próbował go obalić, bo tego on się spodziewa. Ale niech się na to szykuje, spoko. Tak naprawdę to chcę, by wszedł do oktagonu przygotowany na 100%, żeby nie było żadnych wątpliwości co do wyniku. Nie chcę słyszeć, jak ostatnim razem, że „nie był gotowy” czy innych wymówek. Chcę, żeby był w świetnej formie, by po tej walce nie miał żadnej wymówki – dodał mistrz.