Dyrektor sportowy KSW ujawnił kulisy kontraktu z Materlą: Michał miał kary finansowe za…
przez Jakub Hryniewicz
Michał Materla już dziś zasiądzie naprzeciw Dawida Załęckiego w programie promującym galę FAME 27. Choć nie jest tajemnicą, że „Cipao” nie przepada za medialnymi obowiązkami, tym razem zrobi wyjątek. O kulisach jego niechęci do wywiadów i konferencji opowiedział Wojsław Rysiewski.
Legenda polskiego MMA i były mistrz KSW już za kilka dni zadebiutuje w świecie freak fightów. Materla stoczy pojedynek bokserski w małych rękawicach z Dawidem „Crazy” Załęckim. Do tej pory panowie spotkali się tylko raz – na konferencji prasowej. Dziś wieczorem kibice zobaczą ich twarzą w twarz ponownie.
Sprawdź kurs w Superbet
Rysiewski zdradza kulisy: Materla miał kary finansowe w kontrakcie
Udział Michała Materli w programie Face 2 Face to wydarzenie, które zaskoczyło wielu fanów. „Cipao” od zawsze unikał medialnej otoczki, stawiając wyżej trening i same walki. Jak zdradził Wojsław Rysiewski, w czasach KSW trzeba było go wręcz zmuszać do obecności na wywiadach czy konferencjach.
– Ponieważ Norbert [Sawicki, menedżer Michała Materli] miał już tak dość przypominania, załatwiania, proszenia żeby Michał przyjechał gdzieś. Materla miał kary i zapisaliśmy rzeczy, które powinien robić, a jeśli nie to miał odjęte 50 tys. zł od wypłaty. Za niepojawienie się na gali poprzedzającej galę, na której walczy. Czyli na przykład jak chcieliśmy zrobić staredown z jego rywalem to że ma obowiązkowo się pojawić. Jak w czwartek robiliśmy media day, to Michał miał karę za unikanie wywiadów – powiedział dyrektor sportowy KSW w rozmowie z MMA Rocks.
Czy podobny zapis znalazł się w kontrakcie Materli z FAME? Tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że kibice zwracają uwagę na fakt, iż poza dzisiejszym Face 2 Face „Cipao” był praktycznie nieobecny w promocji gali w Gliwicach.
Kary po 50 koła a bonusy dwa…😉 Powiedzcie temu typowi jak do was zawita następnym razem ze jest żałosny i tylko z siebie robi durnia , miłego dnia pozdrawiam