Oleksiejczuk gotowy na szybki debiut w UFC z Sharą Bulletem: „Chcę pomścić brata”
przez Jakub Hryniewicz
Cezary Oleksiejczuk w świetnym stylu wykorzystał swoją szansę w Dana White’s Contender Series. Po szybkim nokaucie Polak otrzymał kontrakt z UFC, a na konferencji nie krył, kogo chciałby zobaczyć jako pierwszego rywala – to Shara „Bullet”, pogromca jego brata.
Były mistrz FEN błyskawicznie rozprawił się z niepokonanym Theo Haigiem, którego znokautował w niecałe 40 sekund. Choć przez chwilę wydawało się, że zakończenie może być kontrowersyjne, Dana White nie miał żadnych wątpliwości. Szef UFC docenił dominację Polaka i przyznał mu kontrakt od razu po walce.
– To była dziwna walka… To nie była twoja wina, że tak się zakończyła. Ty zrobiłeś to, co miałeś zrobić. Absolutnie go zdominowałeś. 21 młotkowych bez reakcji przeciwnika – brzmiało to dosłownie, jakbyś walił młotkiem w drewno. Cho no tu, dam ci kontrakt – powiedział Dana White.
Sprawdź kurs w Superbet
Oleksiejczuk gotowy na debiut w UFC: „Chcę pomścić brata”
Na konferencji prasowej po wydarzeniu Czarek opowiedział, jak sam odebrał moment zakończenia walki – dopiero po kilku pytaniach do arbitra usłyszał potwierdzenie o wygranej przez nokaut. Teraz skupia się już na debiucie w największej organizacji MMA.
– Chciałbym wrócić do oktagonu UFC jak najszybciej. Chciałbym pomścić mojego brata za niektóre porażki, na przykład z Sharą „Bulletem”. I jestem gotowy, żeby w październiku walczyć w Abu Dhabi – stwierdził nowy nabytek UFC.
Shara Magomedov to ostatni zawodnik, który pokonał Michała Oleksiejczuka. Choć Polak przyjął tamtą walkę w ostatniej chwili, zdołał przewalczyć pełny dystans. Sam „Bullet” w lutym tego roku doznał pierwszej porażki w karierze z Michaelem Page’em, ale szybko wrócił na zwycięskie tory, wygrywając z Markiem-André Barriault.