Robert Ruchała pewny siebie przed debiutem w UFC: Mój styl jest niewygodny, sam nie wiem, co zrobię
przez Jakub Hryniewicz
Robert Ruchała z dużą pewnością siebie podchodzi do swojego debiutu w UFC. Już w sobotę polski zawodnik wejdzie do oktagonu podczas gali w Paryżu.
Były podwójny tymczasowy mistrz KSW w wadze piórkowej od lat uchodzi za jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników młodego pokolenia w polskim MMA. W KSW wielokrotnie udowadniał swoją wartość, a teraz staje przed największym wyzwaniem w karierze – pierwszą walką w UFC.
Odbierz bonus 300 PLN za wygraną Ruchały w UFC
Z okazji występu Roberta Ruchały na gali UFC w Paryżu bukmacher Superbet przygotował specjalną promocję. Wygraną Polaka z Williamem Gomisem możecie obstawić po wyjątkowym kursie 150.00! Jak skorzystać z oferty powitalnej? Wystarczy, że zastosujesz się do poniższej instrukcji.
Bonus 300 PLN za wygraną Roberta Ruchały
Bonus tylko dla nowych użytkowników. Zarejestruj się z specjalnego linku z kodem FANSPORTU i zaznacz wszystkie zgody marketingowe.
Ruchała pewny siebie: „Mój styl nie jest łatwy”
Rywalem Ruchały będzie reprezentant gospodarzy William Gomis. Francuz stoczył już pięć pojedynków w UFC i cztery razy opuszczał oktagon jako zwycięzca. „Jaguar” to typowy stójkowicz – choć w jego rekordzie widnieje siedem nokautów, to w największej organizacji MMA na świecie tylko raz kończył rywala w ten sposób.
W rozmowie z Arturem Mazurem Ruchała podkreślił, że dobrze zna atuty przeciwnika, ale czuje się świetnie przygotowany. Jak przyznał, kluczowym testem było dla niego starcie z Kacprem Formelą:
– Jestem gotowy na każdą sytuację i nie obawiam się. Wiem, że Gomis jest stójkowiczem, ale ja uważam, że mam mega niewygodny styl. Walczyłem z Kacprem Formelą, który był zawodnikiem bardzo nieprzyjemnym, jeśli chodzi o stójkę. Nokautował, miał ciężkie łapy, a pomimo to, podjąłem z nim walkę w stójce i praktycznie trzy rundy biliśmy się w samej stójce.
Ruchała od miesięcy trenował w American Top Team, gdzie wspierał w przygotowaniach samego Dustina Poiriera. Były mistrz tymczasowy UFC nie ukrywał uznania dla Polaka, którego styl określił jako wyjątkowo niewygodny:
– Wiem, że mam „faker style” i on nie jest łatwy. Sam Dustin Poirier powiedział mi, że jestem bardzo niewygodny. Będę z tego korzystał, bo ja sam nawet nie wiem, co zrobię.