Wtorek, 11 Sierpnia, 2026

UFC: Robert Ruchała przegrał w debiucie. Gomis lepszy na gali w Paryżu

Opublikowane 6 września 2025, 21:43
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Karta główna gali UFC w Paryżu rozpoczęła się od mocnego akcentu z biało-czerwonym udziałem. Do oktagonu wszedł Robert Ruchała, który w debiucie pod szyldem amerykańskiej organizacji zmierzył się z Williamem Gomisem.

Debiut Ruchały w UFC budził ogromne emocje już od chwili podpisania kontraktu. Były podwójny tymczasowy mistrz KSW nie czekał długo na pierwsze wyzwanie – propozycja walki pojawiła się błyskawicznie, a nowosądecki fighter przygotowywał się do niej w barwach Grapplingu Kraków, z którym święcił największe sukcesy na polskiej scenie.

W Paryżu jego rywalem został William Gomis, znany z efektownego stylu i mocnej stójki. Popularny „Jaguar” rzadko daje się ponieść presji, ale jego doświadczenie i umiejętności czyniły z niego niezwykle wymagającego przeciwnika. Po stronie Polaka stała determinacja i gotowość na każdy scenariusz. Mateusz Gamrot w przedmeczowych komentarzach podkreślał, że to właśnie Ruchała powinien narzucić tempo i dążyć do skończenia przed czasem. Czy przewidywania „Gamera” znalazły odzwierciedlenie w oktagonie?

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

UFC: Ruchała vs Gomis

RUNDA 1: Wymiana kopnięć na tułów z obu stron. Gomis atakował low kickami, Ruchała szukał obszernego prawego. Robert nie szarżował, szachował pozycją, ale zgarniał przy tym wiele kopnięć od Francuza. Gomis uruchomił pięści, naraził się przy tym na kontrę Ruchały. Niezła kombinacja Ruchały zakończona obrotówką i obalenie w wykonaniu Polaka! Gomis zdołał jednak wrócić na nogi. „Faker” trzymał przeciwnika w klinczu, obijał na siatce, ale Gomis urwał mu się na minutę przed końcem rundy. Francuz wyprowadził pod koniec sporo middle kicków, czym naruszył Polaka.

RUNDA 2: Ruchała szybko przystąpił do ataku. Gomis kontynuował kopnięcia na tułów, ale swoje nogi uruchomił też Robert. Polak sklinczował, ale nie skończyło się to dla niego najlepiej. Ruchała ciężko dyszał, pojawiły się zaczerwienienia. Francuz nie zatrzymywał się z atakami, Ruchała próbował obalenia, co też mu się w końcu udało – choć groźnie spadł głową prosto na matę. W parterze skupił się na kontroli Francuza, posłał kilka ciosów na żebra i pracował nad zajęciem pleców. Gomis wrócił na nogi, ale sklejony Robert nie odpuszczał.

RUNDA 3: Robert przepuścił pierwsze ataki Gomisa, sam jednak nie przeprowadził ofensywy. Polak oberwał palcem w oko i musiał sprawdzić go lekarz. Ruchała wrócił do walki i zaczął się rozkręcać. Gomis stał w oczekiwaniu, kontynuował liczne kopnięcia. Ruchała wyprowadził celną obrotówkę na brzuch, kolejną przestrzelił. Dobrze zszedł pod prostym Francuza, ale zabrakło sił na obalenie. Gomis obrócił klincz na swoją stronę i kolanami obijał uda Roberta. Porównując uderzenia w ostatnich minutach nie dało się nie mieć wrażenia, iż to te „Jaguara” ważą więcej. Gomis był dużo świeższy… ale oberwał high kickiem! Ruchała rzucił się do ataku szukając nokautu, ale Gomis rozpuścił ręce. Gomis przewrócił Polaka na kolana, a na koniec zanotował jeszcze obalenie.

Wynik walki: William Gomis wygrał przez jednogłośną decyzję sędziów

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube