Tomasz Adamek żegna się z ringiem. Definitywne zakończenie kariery po FAME 27 [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Tomasz Adamek wrócił z emerytury, stoczył kilka głośnych walk, ale po porażce z Roberto Soldiciem powiedział: koniec. Legenda polskiego boksu definitywnie zawiesza rękawice na kołku.
Powrót „Górala” do klatki wywołał ogromne emocje wśród fanów sportów walki. W ciągu sześciu miesięcy Adamek stoczył trzy pojedynki i każdy z nich wygrał. Pokonał Mameda Khalidova, Patryka „Bandurę” Bandurskiego oraz Kasjusza „Don Kasjo” Życińskiego.
Od ostatniego występu minęło jednak sporo czasu i wielu kibiców myślało, że to był faktyczny Ostatni Taniec. Tymczasem organizatorzy zestawili go z Roberto Soldiciem – pojedynkiem, który od początku zapowiadał się jako potencjalny nokaut. I tak właśnie się skończyło.
Choć Adamek pokazał szybkość i doświadczenie, „Robocop” nie pozostawił złudzeń. W drugiej rundzie trafił potężnie i posłał polską legendę na deski.
Sprawdź kurs w Superbet
„Góral” żegna się z ringiem
Po walce wieczoru FAME 27 Adamek ogłosił zakończenie kariery. Mimo że Maciej Turski próbował namawiać go w ringu, aby jeszcze raz przemyślał decyzję, pięściarz nie pozostawił wątpliwości:
– Taki jest sport, ten cios czysto trafiony i jest po herbacie. Co tu dużo mówić i szukać, co źle zrobiłem. Byłem dobrze przygotowany, po prostu dostałem lufę i po herbacie. Silny chłopak jest, bije dynamicznie. Moja przygoda się kończy z FAME. Zostałem tak naprawdę z emerytury wyrwany, mogłem się jeszcze pokazać polskim kibicom, także dziękuję FAME i wszystkim sponsorom, którzy mi pomogli. Mateusz Borek, przecież tyle walk zrobiliśmy razem – powiedział Adamek.
– Najważniejsze, że jestem w zdrowiu, głowę mam dobrą i tyle. Trzeba się zająć Dorotką i domem. Dziękuję wszystkim za kibicowanie, za tyle lat. Mówię, 1999 rok – pierwsza zawodowa walka. To jest 26 lat – dodał „Góral”.