Heavyheart odklepał walkę na GROMDA 22. Grabowski komentuje: Głupota i niewiedza [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Mariusz Grabowski zabrał głos po kontrowersyjnym zakończeniu starcia „Heavyhearta” z „Romusiem” na ostatniej gali GROMDA.
Denis Romek był jedną z głównych postaci promujących wydarzenie w nagraniach z granicy, dlatego jego zestawienie z „Heavyheartem” nie było zaskoczeniem. Od pierwszych sekund Kameruńczyk narzucił rywalowi swoje warunki, a w samej pierwszej rundzie posłał go na deski aż pięć razy. Mimo ogromnej przewagi, Polak nie zamierzał się poddać, lecz wydawało się, że nokaut jest tylko kwestią czasu.
Nagle doszło jednak do nieoczekiwanego zwrotu. Fifen Arami Gbeyi zwrócił się do sędziego, po czym… odklepał walkę! Publiczność i komentatorzy byli w szoku — nie było śladu kontuzji ani oznak osłabienia. „Heavyheart” szybko wyjaśnił swoje zachowanie, krzycząc w stronę arbitra, że został oszukany. W rozmowie z Maciejem Turskim zarzucił też sędziemu, że ten specjalnie zbyt długo liczył „Romusia”.
Sprawdź kurs w Superbet
Grabowski o „Heavyhearcie”: Brak wiedzy i złe nastawienie
Po gali głos zabrał szef GROMDY. W rozmowie z Fansportu TV Mariusz Grabowski podkreślił, że Kameruńczyk nie zrozumiał zasad obowiązujących w organizacji.
– To głupota i niewiedza „Heavyhearta”. Wiadomo, że w GROMDZIE można liczyć i 10 razy – jakie to ma znaczenie? Sędzia widzi, jak zawodnik wstaje, to po prostu walczy. A on po prostu zamiast dokonać dzieła zniszczenia i znokautować „Romusia”, to po prostu myślał, że ktoś go chce oszukać.
– Ale on wychodził z założeniem, żeby sędzia go nie oszukał. Miał takie dziwne nastawienie, dlatego zdecydowałem, że tutaj jest No Contest. Umówmy się, „Heavyheart” wygrywał z „Romusiem” do jednej bramki, ale jakby to miało być między prawdą, a kłamstwem – to on nie wyszedł do kolejnej rundy. No Contest jest tutaj idealny – kontynuował pan Grabowski, który wierzy, że to nie ostatni występ Kameruńczyka.