Don Kasjo szokuje! Oskarżył Denisa Załęckiego o udział w zatrzymaniu Wielkiego Bu
przez Jakub Hryniewicz
Kasjusz „Don Kasjo” Życiński w ostrych słowach zaatakował Denisa Załęckiego. Według samozwańczego „Króla” torunianin miał przyczynić się do zatrzymania Patryka M., znanego w świecie freak fightów jako „Wielki Bu”.
Były zawodnik FAME MMA i były włodarz Prime Show MMA od lat pozostaje w konflikcie z „Bad Boyem”. Obaj panowie nie szczędzili sobie złośliwości, a ich medialne starcia wielokrotnie podgrzewały atmosferę w świecie freaków. Choć niejedna rywalizacja kończy się walką w klatce, do pojedynku „Don Kasjo” kontra Denis Załęcki nigdy nie doszło.
Załęcki z czasem odpuścił temat, lecz Życiński nie zamierzał tego zrobić. Po niedawnej medialnej tyradzie skierowanej w stronę Wojciecha Goli, Kasjusz tym razem obrał na celownik torunianina – formułując wobec niego bardzo poważne zarzuty.
Sprawdź kurs w Superbet
„Don Kasjo” oskarża Denisa o udział w zatrzymaniu „Wielkiego Bu”
Kilka dni temu media obiegła wiadomość o aresztowaniu Patryka M., znanego fanom freak fightów jako „Wielki Bu”. Gdańszczanin, od dłuższego czasu przebywający poza Polską, został zatrzymany w Hamburgu – tuż przed planowanym lotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na mężczyznę wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania, a Prokuratura Krajowa w Lublinie bada jego udział m.in. w kradzieży samochodów i działalności zorganizowanej grupy przestępczej.
Życiński, który prywatnie dobrze zna się z Patrykiem M., zasugerował w swoich mediach społecznościowych, że do zatrzymania przyczynił się… Denis Załęcki.
– Tak zamiękka dziw*a z Torunia sprzedała Wielkiego Bu! Śmieć zagania wszystko i wszystkich na prokuraturze. Wielki toruński git, a sprzedaje dobrych chłopaków by nie iść tam, gdzie by go życia prawdziwego nauczyli, skoro ojciec nie dał rady i wypuścił na świat takiego śmiecia bez żadnych wartości! Wszystko dla pieniędzy. Resztki g*wna z ust tego swojego szlaufa już dojadał za hajs – napisał „Don Kasjo” w ostrym wpisie na Instagramie.
Denis Załęcki na razie nie odniósł się do zarzutów sformułowanych przez Życińskiego.