Dyrektor sportowy KSW o przyszłości Mameda: Nic nie jest rozstrzygnięte
przez Jakub Hryniewicz
Mamed Khalidov w ostatnim wywiadzie zaskoczył kibiców słowami o swojej przyszłości w KSW. Okazuje się jednak, że ta publiczna wypowiedź przyczyniła się do postępów w rozmowach z federacją.
Były mistrz wagi średniej i jedna z największych gwiazd polskiego MMA od lat jest symbolem organizacji KSW. Trudno wyobrazić sobie galę bez jego nazwiska na karcie, choć od jego ostatniego występu minęło już blisko dwanaście miesięcy. Niepewność wokół dalszej kariery Khalidova wywołała sporo emocji – zarówno wśród kibiców, jak i samego zawodnika.
W rozmowie z Arturem Mazurem Mamed nie krył rozczarowania dotychczasowym brakiem konkretów:
– Mieliśmy ustalone, jakiś tam plan mieliśmy… Niejasność tej sytuacji jest jeszcze bardziej niejasna po tej rozmowie, powiem ci szczerze – mówił Khalidov. – Ja też się zasmuciłem niestety. Niejasność jest niejasna, więc… Też wyszedłem lekko zasmucony.
– Czy w tym roku, czy w ogóle zobaczymy [mnie w klatce]…? No, nie wiadomo. (…) Po prostu, miałem plan, wspólnie mieliśmy, ale ten plan nie pasuje. No nie wiem, może wrócimy jeszcze do rozmów. Nie mam pojęcia. Jest po prostu strasznie niejasna sytuacja… Pogadamy za parę dni może jeszcze – dodał zawodnik.
Sprawdź kurs w Superbet
Rysiewski: „Piłka jest po stronie Mameda”
Jak się okazało, szczere słowa Khalidova przyspieszyły działania władz federacji. Dyrektor sportowy KSW, Wojsław Rysiewski, zdradził w programie Klatka po klatce, że temat powrotu legendy nabrał nowej dynamiki:
– Wydaje mi się, że po twoim wywiadzie jakiś progres nastąpił. Martin rozmawiał z Mamedem w piątek i czekamy na to, co Mamed powie po swoich przemyśleniach – stwierdził Rysiewski.
Choć nic nie zostało jeszcze przesądzone, matchmaker KSW wierzy, że kibice mogą być bliżej zobaczenia Khalidova w akcji jeszcze w tym roku:
– Nic nie jest rozstrzygnięte. Czy jesteśmy bliżej? Wydaje mi się, że tak. Piłka jest po stronie Mameda teraz.
Jednocześnie Rysiewski podkreślił, że nie bierze pod uwagę scenariusza przejścia Khalidova do świata freak fightów:
– Nie chcę mówić za niego, ale nie spodziewałbym się transferu do FAME – zaznaczył.