Mateusz Gamrot ma nowego konkurenta na drodze do Oliveiry? Diego Lopes chętny na walkę
przez Jakub Hryniewicz
Nie tylko Mateusz Gamrot ostrzy sobie zęby na pojedynek z Charlesem Oliveirą. Diego Lopes, jeden z czołowych zawodników wagi piórkowej, otwarcie zadeklarował gotowość do walki wieczoru w Rio de Janeiro.
Kilka tygodni przed galą UFC Fight Night w Brazylii z karty wypadł Rafael Fiziev. Kontuzja uniemożliwiła mu starcie z Oliveirą i stało się jasne, że w tym roku nie zobaczymy już „Atamana” w oktagonie. W tej sytuacji błyskawicznie odezwał się Mateusz Gamrot, zgłaszając gotowość do wejścia w zastępstwo.
Oliveira, choć sam naciskał na występ przed rodzimą publicznością, nie do końca przekonany jest do rywalizacji z Polakiem.
– Mają z Fizievem kompletnie inny styl. Dla mnie to korzystne, bo idzie w grappling i zapasy. Ale przygotowywałem się pod coś zupełnie innego przez miesiąc czy dwa – tłumaczył w rozmowie z Laerte Vianą rekordzista UFC w poddaniach.
Sprawdź kurs w Superbet
Piórkowy wyprzedzi Gamrota?
Gamrot nie odpuszcza, prowadząc medialną ofensywę przeciwko „do Bronxowi”. Polak podkreśla, że choć nie miał pełnego obozu przygotowawczego, to i tak jest gotów stanąć do pojedynku z Brazylijczykiem. Jego wpisy na platformie X szybko obiegają świat MMA.
Nie wiadomo jednak, jaką decyzję podejmie UFC. Organizacja może postawić na zawodnika z większą rozpoznawalnością. Wspominany Laerte Viana przeprowadził rozmowę z Diego Lopesem, który może się okazać kolejnym z kandydatów.
– Oczywiście, że tak. Zawsze powtarzam: nigdy nie odmówiłem walki. Charles jest legendą i jeśli uznają, że jestem odpowiednim rywalem, to biorę to bez wahania – powiedział Brazylijczyk.
Lopes dał się poznać fanom, debiutując w UFC w ostatniej chwili przeciwko Movsarowi Evloevowi. Choć przegrał, zyskał uznanie publiczności. Seria zwycięstw zaprowadziła go do walki o pas z Alexandrem Volkanovskim, a po wygranej nad Jeanem Silvą znów głośno mówi się o jego mistrzowskich aspiracjach.