Znamy pierwotnego rywala Mateusza Gamrota! OGROMNA różnica klas w porównaniu do Oliveiry
przez Jakub Hryniewicz
Największą wiadomością ostatnich godzin jest potwierdzenie, że Mateusz Gamrot wystąpi w walce wieczoru gali UFC w Rio de Janeiro. To ogromny zwrot akcji, zwłaszcza że pierwotnie „Gamer” miał zmierzyć się z zupełnie innym rywalem.
Kiedy w ubiegłym tygodniu ogłoszono, że Rafael Fiziev wypadł z karty UFC Fight Night w Rio, polscy kibice natychmiast ruszyli do mediów społecznościowych. Było jasne, że Mateusz Gamrot zgłosi gotowość do zastąpienia kontuzjowanego zawodnika.
Polak nie zwlekał ani chwili – od razu zaproponował walkę z Charlesem Oliveirą, a chwilę później zameldował się już na Florydzie, by rozpocząć przygotowania. Jak oficjalnie potwierdzono wczoraj, „Gamer” faktycznie stanie naprzeciw byłego mistrza i legendy brazylijskiego MMA.
Sprawdź kurs w Superbet
Gamrot miał zmierzyć się z innym rywalem
Nagranie opublikowane przez Łukasza Zaborowskiego pokazuje, jak ogromnym zaskoczeniem dla Gamrota była wiadomość o walce z Oliveirą. Polak nie krył szoku, gdy usłyszał, że zmierzy się z „Do Bronxem” – rekordzistą UFC pod względem skończeń i ikoną brazylijskiej sceny.
Jeszcze przed tą sensacyjną zmianą, „Gamer” zapowiadał powrót do oktagonu. Dziennikarz Leo Guimaraes ujawnił, że rywalem Polaka miał być… Nazim Sadykhov. Zawodnik z Azerbejdżanu (11-1-1) był przewidziany na main event gali UFC Vegas 8 listopada.
Reprezentujący „Czarnego Wilka” Sadykhov od 2019 roku pozostaje niepokonany, a w UFC stoczył pięć walk, notując cztery zwycięstwa i remis. Nie figuruje jednak w rankingu wagi lekkiej, co czyni aktualny pojedynek Gamrota gigantycznym skokiem jakościowym. Zwycięstwo nad Oliveirą może wywindować Polaka bezpośrednio do czołówki dywizji.