Dana White wmieszany w konflikt na konferencji: Co za g*noburzę wywołałeś, w której się znalazłem?
przez Jakub Hryniewicz
Wcale tego nie chcąc, Dana White znalazł się w ogniu krzyżowym pytań dziennikarzy kierowanych do bohaterów walki wieczoru UFC 320.
W walce wieczoru najbliższej gali UFC dojdzie do wielkiego rewanżu o pas wagi półciężkiej. Magomed Ankalaev otrzymał w końcu kolejną szansę na zostanie mistrzem i tym razem w pełni z niej skorzystał. Rosjanin rozmontował Alexa Pereirę w stójce, która jest bazową płaszczyzną Brazylijczyka.
Ten natychmiastowo upomniał się o rewanż. Dagestańczyk propozycję przyjął, ale jasno zaznaczył: to nie jest okazja dla „Poatana” na odkucie się, tylko możliwość dla niego, by raz na dobre go znokautował.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Dana White wmieszany w konflikt na konferencji
Konferencja prasowa UFC 320 przebiegała pod znakiem sporu, jakie wybuchł między Ankalaevem, a Alexem Pereirą. Sporo słów padło z obu stron, ale Brazylijczyk wszystkim zaznacza, że „The Big Ank” lubi naginać rzeczywistość:
– Kłamie od czasu pierwszej walki. Mówił, że odrzucałem propozycję starcia z nim, że mówiłem „nie”. Macie tu Danę White’a, jego się zapytajcie, jak było – powiedział „Poatan”.
Jako, że słowo się rzekło, dziennikarz skierował pytanie do sternika UFC. Jak to było: czy Alex Pereira faktycznie nigdy nie unikał Ankalaeva? White z uśmiechem skomentował zapytanie zaznaczając, że nie podoba mu się to, iż został wmieszany w spór swoich zawodników.
– Co chcesz wiedzieć? Co za g…wnoburzę wywołałeś, w której epicentrum się znalazłem? Ten gość nigdy nie odmawia walki, nigdy. Czy jest kontuzjowany, czy nie kontuzjowany, ch…ja go to obchodzi. Gość może być na wakacjach, a i tak zgodzi się na walkę, uwierz mi… – odparł Dana White.