Środa, 17 Grudnia, 2025

Alvarez nie był w stanie skończyć wycieńczonego Luque. Miałka końcówka walki UFC Rio

Opublikowane 12 października 2025, 02:31
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Tuż przed najważniejszymi walkami UFC w Rio doszło do ekscytującego pojedynku w wadze półśredniej. Vicente Luque przywitał w nowej dywizji Joela Alvareza.

Popularny „Cichy Zabójca” to prawdziwy weteran oktagonu. Vicente Luque dał się już poznać kibicom UFC, gdzie stoczył 23 pojedynki – w tym 16 zwycięskich. Brazylijczyk zawsze dostarczał wielkich emocji, a jego parter służył mu często do poddawania rywalami. Firmówką Luque stało się duszenie D’Arce.

Dziś przywitał on w kategorii półśedniej Joela Alvareza. Hiszpan to efektownie walczący wojownik, który dostarczał wrażeń w dywizji lekkiej. UFC swego czasu próbowało go zestawić z Mateuszem Rębeckim, ale do tego starcia nie doszło. Czy dziś również „El Fenomeno” zdołał przełamać rywala i wygrać przed czasem?

UFC: Luque vs Alvarez – kto wygrał?

RUNDA 1: Alvarez zaczął od kąśliwych i celnych lewych prostych. Luque postraszył kombinacją haków, ale Hiszpan z łatwością mu uciekł. Brazylijczyk skupił się na kopnięciach na nogę, zaczął też sięgać lewym crossem. Alvarez oddał pola Luque, który zgotował ciężkie powitanie rywalowi w dywizji półśredniej. Wydawało się, że Alvarez trącił kciukiem oko Brazylijczyka, choć powórka wykazała, że uderzenie było czyste. Podrażnieni zawodnicy przystąpili do ofensywy natychmiast po wznowieniu akcji. Mocne ciosy bokserskie z obu stron, Alvarez postraszył backfistem, trafił frontem na twarz. Hiszpan zakończył rundę agresywnymi atakami frontem, latającym kolanem i bokserskimi ciosami.

RUNDA 2: Luque atakował kopnięciami od pierwszych sekund. Alvarez nie odstawał, skakał z latającym kolanem i poczuł Brazylijczyka na widelcu. Celna obrotówka na głowę, Hiszpan czuł, że może skończyć walkę przed czasem. Luque zgarniał kolejne uderzenia, poszukał sprowadzenia i wylądował na plecach. Alvarez spróbował duszenia, które pozwoliło mu wskoczyć za plecy Luque i spuszczać kolejne bomby i łokcie na głowę „Cichego Zabójcy”. Luque związał jedną rękę Alvareza, który nie przestawał atakować – a sędzia, nie widząc powodu do przerwania, pozwolił Hiszpanowi na zadanie poważnych obrażeń.

RUNDA 3: Wydawało się, że Luque podda walkę na stołku, ale zdecydował się wyjść do ostatniej rundy. Alvarez podszedł z szacunkiem i punktował niemal bezbronnego Brazylijczyka. Niemal, bo Vicente próbował uderzać i kopać rywala. Alvarez wybronił próbę sprowadzenia, znalazł się z góry i zapiął odwrócony trójkąt nogami. „El Fenomeno” nie spieszył się z żadną akcją, czym rozsierdził żądną krwi brazylijską publikę.

WYNIK: Joel Alvarez wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube