Karolina Kowalkiewicz po przegranej na UFC w Rio: Nie mam wymówek. Są takie czynniki, jak…
przez Jakub Hryniewicz
Karolina Kowalkiewicz nie schowała głowy w piasek. Doświadczona zawodniczka skomentowała przegraną w Rio de Janeiro w swoich mediach społecznościowych.
Pochodząca z Łodzi fighterka po raz trzeci wystąpiła na gali UFC w Brazylii. Dla Karoliny Kowalkiewicz była to szansa na przerwanie passy jej przegranych w Kraju Kawy. Wcześniej dwukrotnie przegrywała z tamtejszymi rywalkami.
Niestety, nie spełniło się powiedzenie „do trzech razy sztuka”. Polka była tłem dla Julii Polastrii, która demolowała ją w stójce. Kowalkiewicz nie zdołała dotrzymać tempa Brazylijce, która skończyła ją po zabójczej kombinacji w 2. rundzie.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Karolina Kowalkiewicz po przegranej na UFC w Rio
Łodzianka nie chowała głowy w piasek. Karolina Kowalkiewicz szybko dała znać kibicom, że jest w pełni świadomości i zdaje sobie sprawę, iż są kwestie biologiczno-fizjologiczne, których się nie przeskoczy:
– Hejka, kochani. Postaram się wam nie rozkleić. No, nie wyglądam zbyt wyjściowo… Ale nic mi nie jest. Wiadomo, serducho pęka. Nie mam wymówek. Moja rywalka była dużo lepsza. Ja naprawdę miałam świetny fight camp, trenowałam ciężko do tej walki. Może tego nie było widać, ale naprawdę, naprawdę, byłam w świetnej formie. Miałam bardzo dobre cardio, ale co… To nie wystarczy czasami. Czasami to nie wystarczy… Są takie czynniki, jak wiek… I tyle – powiedziała Kowalkiewicz, która dodała też podziękowania fanom za wiadomości ze wsparciem po walce.
