Sobota, 5 Września, 2026

Paweł Pawlak po zamieszaniu i braku walki z Kuberskim: Kto jest w strachu?

Fot. Instagram/KSW
Opublikowane 15 października 2025, 10:53
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Paweł Pawlak odniósł się w mediach społecznościowych do niedoszłej walki z Piotrem Kuberskim.

Unifikacja pasów wagi średniej KSW to temat, który od miesięcy „grzał” polskich fanów MMA. Tym nie podobało się, iż Paweł Pawlak więcej mówił o superfightcie z Mamedem Khalidovem, aniżeli o konfrontacji z jawnym pierwszym pretendentem.

Gdy Piotr Kuberski sięgnął po mistrzostwo tymczasowe wydawało się być pewnym, że jest następny w kolejce do pełnoprawnego mistrza. Potwierdził to zresztą nokautem na Radosławie Paczuskim, po którym „Plastinho” zapowiedział, że to z nim chce się zmierzyć.

I nagle wszystko się posypało. Wojsław Rysiewski w rozmowie z Hubertem Mściwujewskim ujawnił, iż menedżerowie „Qbeara” zażądali 400 tysięcy złotych za grudniowe starcie, czyli czterokrotność stawki tymczasowego mistrza. KSW nie chciało przystać na żądania teamu Kuberskiego, dla którego byłby to trzeci pojedynek w tym roku.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Paweł Pawlak po zamieszaniu z Kuberskim: Kto jest w strachu?

O ile Piotr Kuberski głosu po wywiadzie dyrektora sportowego KSW nie zabrał, o tyle sytuację skomentował Paweł Pawlak. Popularny „Plastinho” zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym powiedział:

Po walce Piotrka Kuberskiego wyzwałem go na walkę. Wydawało mi się, że to jest pierwszy pretendent i powinniśmy to zrobić, żeby wyjaśnić swoje sprawy, kto jest najlepszy w tej dywizji. Od sześciu tygodni czekałem na jego podpis pod kontraktem, ale okazało się, że jak ma walczyć ze mną, to chce pół miliona za walkę. Wiadomo, że federacja tego nie zrobiła, bo nie da się szantażować.

Kto jest w strachu? Powiedzcie mi, bo na pewno nie ja. Ja chciałem jego – kontynuował Pawlak. – Wyszło, jak wyszło. Zapewne więc w sobotę albo pod koniec tygodnia dowiecie się z kim się bije, bo ja się biję 20 grudnia i biję się z osobą, która jest po prostu następna. Więc macie rozwiązanie. Kto żyje w strachu?

Pawlak wzniósł się też na wyżyny trash talku pokazując pas mistrza KSW i dodając:

Tu mamy prawdziwy pas, o który mógł się bić Piotrek pod koniec roku. A nie o ten, co ma, ten pas marketingowy, który jest pod sprzedaż biletów. Miał szansę bić się o niego. Niestety ją stracił, bo nie chciał wziąć tej walki. To nie jest nasza wina, nie jest wina federacji, tylko osoby, która nie przyjęła walki. Przykro mi. Może kiedyś się spotkamy. Czas pokaże, co będzie.

Ta ostatnia szpilka w wykonaniu „Plastinho”, o ile na pewno będzie cytowana, była mieczem obosiecznym. To bowiem w wyniku jego urazu Piotr Kuberski zmuszony był przystąpić do starcia o mistrzostwo tymczasowe, którego później bronił w konfrontacji z Paczuskim… Choć nie da się zauważyć, jak to starcie pogmatwało sytuację.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube