GOAT do Siwego po PRIME 14: Wyzywałeś nas dwóch na jednego, więc…
przez Jakub Hryniewicz
Podczas programu Freak Show doszło do konfrontacji słownej bohaterów feralnej walki w Trójkącie Bermudzkim.
Dość nietuzinkowa formuła walki znalazła aprobatę w oczach kibiców freak fightów. Zasady Trójkąta Bermudzkiego są proste. Trzech zawodników wchodzi do klatki na starcie we wcześniej ustalonych zasadach. Co minutę zmienia się jeden z uczestników, który ma 60 sekund na złapanie oddechu. Gdy wreszcie ktoś odpadnie, wówczas formuła zmienia się na walkę bez limitu czasowego.
Na ostatniej gali w tymże zestawieniu udział wzięła trójka: Marcin Siwy, Kacper Miklasz oraz Łukasz Parobiec. Tych dwóch ostatnich widzowie dobrze znają z walk w GROMDZIE, co wykorzystano jako oręż przeciwko nim. Popularni „Polish Machine” oraz „GOAT” oszczędzali się bowiem, gdy przyszła kolej na ich minutę w klatce. Wielu Internautów wytknęło, że przecież bijąc się na gołe pięści pokazywali ducha wojownika, a u ich pracodawcy to właśnie charakter jest najważniejszy.
Sprawdź kurs w Superbet
GOAT do Siwego: Wyzywałeś nas dwóch na jednego, więc…
Do słownej konfrontacji bohaterów feralnego pojedynku doszło podczas ostatniego odcinka programu Freak Show. Nie było żadną tajemnicą, iż doszło do ogromnego zamieszania wokół zasad starcia – Siwy myślał, iż walka będzie toczona w boksie, a Miklasz i Parobiec słyszeli jedynie o K-1.
Wreszcie z ust pięściarza miało paść odważne stwierdzenie, co „GOAT” z GROMDY ujawnił we wspomnianym programie:
– Do mnie doszła wiadomość, że Marcin powiedział, że jak chcemy pojedynczo boks, to „on nam wje*ie dwóch na jednego” – powiedział Parobiec, co też potwierdził Kacper Miklasz. – Wyzwałeś nas na dwóch na jednego, więc co się dziwisz – dodał były mistrz świata ISKA.