Gaethje nie chce walki, Topuria ociąga się z podpisem. Paddy Pimblett o kolejnej walce w UFC
przez Jakub Hryniewicz
Paddy Pimblett w najnowszym wywiadzie zabrał głos na temat kolejnego pojedynku. O ten, jak sam przyznaje, bynajmniej nie jest tak łatwo.
Niepokonany w oktagonie zawodnik z Liverpoolu ma już na koncie 7 zwycięstw klasyfikuje się obecnie na szóstej lokacie w rankingu wagi lekkiej. Nikt nie ma wątpliwości, iż jego pozycja w dużej mierze jest zasługą medialności Paddy’ego Pimbletta. Ludzie szybko zapomnieli o kontrowersyjnej wygranej nad Gordonem i wypunktowaniu porozbijanego Fergusona, gdy Anglik w imponującym stylu poddał Greena i skończył przed czasem Chandlera.
Ta ostatnia wiktoria dała mu awans na siódmą lokatę, by kilka miesięcy później gremium od rankingów przesunęło go oczko wyżej. Wszystko to skutkować ma walką z czołówką wagi lekkiej, ale o takową wcale nie jest łatwo.
– Na ten moment ciężko jest mi dostać jakąś walkę – przyznaje Pimblett.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Paddy Pimblett o kolejnej walce w UFC
W najnowszym wywiadzie wojownik z Liverpoolu ujawnił, iż spodziewał się jeszcze jednego medialnego pojedynku w tym roku:
– Myślałem, że zawalczę z Justinem Gaethje na październikowej gali w Abu Dhabi [UFC 321 – red.], ale postanowił odpuścić – powiedział „The Baddy” w rozmowie z Marcą.
– Poza nim nie ma dla mnie innego rywala, jak Ilia Topuria. Myślę, że gdyby się nie ociągał z podpisaniem kontraktu, to problem byłby już rozwiązany – kontynuował.
O tym, że Paddy Pimblett będzie pierwszym rywalem nowego mistrza wagi lekkiej spekuluje się od dawna. Sam Brytyjczyk podkreśla, że jest w stanie pokonać Gruzi… Wróć. Bo według złotoustego „The Baddy’ego” Ilia Topuria Gruzinem nie jest, ani Hiszpanem. Jest Niemcem i kłamczuchem:
– Nikt by nie znał Ilii Topurii gdyby nie ja. To dzięki mnie ludzie o nim usłyszeli. Teraz myśli, że jest dla mnie za dobry? – kontynuował tyradę Pimblett. – Jest fałszywy, tak jak połowa jego obserwujących. Jego obserwatorzy to boty. Jest tanią podróbką Conora McGregora. On nawet nie jest z Hiszpanii! Nie jest też Gruzinem. Urodził się w Niemczech, jest Niemcem! – zakończył Anglik.
Według doniesień zagranicznych dziennikarzy walka Topuria vs Pimblett ma być main eventem pierwszego numerowanego wydarzenia UFC w nowym roku kalendarzowym. Organizacja chce bowiem z przytupem wejść we współpracę z Paramount.